Pierwszy, modulowany trzyminutowy sygnał będzie ostrzegał przed atakiem, na przykład samolotu. Potem nastąpi sygnał odwołujący alarm, również trzyminutowy, ale ciągły.
To element ogólnopolskich ćwiczeń na wypadek wojny, albo ataku terrorystycznego. W testy zaangażowane będą służby wojskowe i cywilne. Mieszkańcy Małopolski nie muszą specjalnie reagować i się stresować. Takie ćwiczenia co jakiś czas trzeba przeprowadzać, bo na szczęście wszelkie procedury nie muszą być wykorzystywane w praktyce.
W Krakowie jest kilkanaście punktów, w których rozmieszczone są syreny alarmowe. Jednym z nich jest budynek Urzędu Wojewódzkiego przy ulicy Basztowej.
(Maciej Skowronek/ko)
Obserwuj autora na Twitterze: