Festiwal jest przestrzenią do budowania dialogu, możliwości poznania się nawzajem. To przestrzeń do rozmowy, do porozumienia. Jedną z ważniejszych części tego festiwalu jest to, żeby prezentować spektakle, ich fabuły, te rzeczy, o których chcą mówić w tym momencie teatry w Ukrainie i przedstawiać to na zewnątrz, dla widzów z Polski i innych krajów - mówią Nadzieja Moroz-Olszańska i Serhij Czupryna, organizatorzy festiwalu.
W tegorocznej edycji biorą udział teatry z Ukrainy, Polski, Węgier oraz Niemiec. Wystawią w sumie 21 spektakli w trzech krakowskich teatrach: Teatrze Groteska, KTO i Teatrze Ludowym.
Wydarzenie otworzyła sztuka "Na wylot" Chmielnickiego Obwodowego Akademickiego Muzyczno-Dramatycznego Teatru im. M. Staryckiego. Została stworzona w ramach projektu „Arteterapia teatrem” - wszyscy zaangażowani w nią aktorzy są weteranami lub wolontariuszami wojennymi. Podkreślają, jak dużą rolę odgrywa dla nich sztuka w radzeniu sobie z doświadczeniem wojny.
Mogłem odczuć nowe emocje. Grać jakąś inną rolę, nie być sobą. Zobaczyłem, jak działa teatr od środka i to jest duży trud. Zrozumiałem, że jest czymś niesamowitym. Po tym jak zaraziłem się teatrem, nie mogę już od niego odejść - mówi Pawlo Molczaniuk, weteran wojenny i psycholog.
Pełen program wydarzenia można znaleźć na jego oficjalnej stronie internetowej. Festiwal zakończy się 26 kwietnia.