Fot. pexels
"Rzetelne sortowanie produktów musi bazować na porównywalnych kryteriach. Szukanie ofert od najtańszej powinno umożliwiać znalezienie tej najkorzystniejszej cenowo, bez konieczności weryfikacji szczegółowo każdego ogłoszenia" - mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Tomasz Chróstny dodał, że sortowanie ofert według ceny powinno uwzględniać wszystkie elementy składające się na cenę produktu, a pominięcie jakiegoś składnika może wprowadzać użytkownika w błąd.
Serwis OLX deklaruje pełną współpracę w ramach prowadzonego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) postępowania - wskazał OLX w przesłanym PAP oświadczeniu.
"Otwarcie współpracujemy z urzędem, udzielając pełnych odpowiedzi na zadane pytania. (...) Deklarujemy pełną współpracę z UOKiK w ramach prowadzonego postępowania" - podał OLX. "Dla dynamicznej branży e-commerce, w której operuje serwis OLX - a także szerzej branży IT - charakterystyczna jest ciągła ewolucja usług i produktu. Odpowiedzialnie tworząc OLX, stale wsłuchujemy się w głosy użytkowników i dostosowujemy swoje usługi do ich potrzeb" - dodano.
Jak podkreśla OLX, serwis jest rozwijany w celu dostarczenia użytkownikom rozwiązań dopasowanych do ich oczekiwań.
Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował m.in. takie praktyki OLX wprowadzające konsumentów w błąd jak iluzoryczna ochrona kupujących w ramach "Pakietu ochronnego". Według UOKiK, OLX stosował wprowadzające w błąd sortowanie ofert w serwisie, ponieważ przy wyborze opcji "od najtańszych" ceny nie uwzględniają opłaty za "Usługę serwisową", co według UOKiK może wpłynąć na wybór mniej opłacalnej oferty.
"Ta opłata jest doliczana tylko do części produktów - gdy kupujący korzysta z przesyłek i płatności OLX. W efekcie przykładowo koszula męska za 39 zł z opłatą serwisową 3,67 zł (widoczną dopiero po kliknięciu w ogłoszenie) plasuje się wyżej i wydaje bardziej atrakcyjna cenowo niż koszula za 40 zł, przy której nie ma dodatkowych opłat" - wyjaśnił UOKiK.
Ponadto, zastrzeżenia prezesa UOKiK wzbudził brak jasnych i jednoznacznych informacji dotyczących samej "Usługi serwisowej". Zarzut dotyczy nieinformowania użytkowników o możliwości zakupu bez dodatkowej opłaty, np. poprzez ustalenie w wiadomościach na platformie warunków bezpośredniego odbioru od sprzedającego.
Zastrzeżenia UOKiK wzbudziła także usługa nazwana "Pakiet ochronny". Jak podał UOKiK, usługa ta przedstawiana jest przez platformę jako dodatkowa ochrona umożliwiająca zgłoszenie pustej paczki lub otrzymanie przedmiotu innego niż zamawiany w ciągu 24 godzin od odbioru. W takiej sytuacji – po potwierdzeniu przez OLX zasadności zgłoszenia - możliwe jest wstrzymanie przekazania pieniędzy sprzedającemu i zwrócenie ich kupującemu.
"Po przejrzeniu regulaminu jednak liczba zastosowanych wyłączeń budzi wątpliwości co do rzeczywistej możliwości skorzystania z tej ochrony, podobnie jak i procedura rozpatrywania zgłoszeń. Jej postanowienia są bowiem w nieuzasadniony sposób korzystniejsze dla sprzedającego" - podkreśla UOKiK.
OLX grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu i konieczność zaprzestania nieuczciwych praktyk.