W ciągu dwóch miesięcy od momentu uruchomienia procedury nadawania numerów PESEL tylko w samym Krakowie nadano ich blisko 6600. Jak mówi Joanna Paździo - rzeczniczka wojewody małopolskiego - statystykach widać wyraźny wzrosty także w kilku innych miejscowościach regionu.
"W grupie pięciu liderów w Małopolsce należy wymienić jeszcze Nowy Sącz, to jest ponad 1200 numerów PESEL, na trzecim miejscu Olkusz, to jest też prawie 1200 nadanych numerów PESEL, na czwartym miejscu Krynica-Zdrój, 1133, no i podkrakowski Zabierzów na piątym miejscu, 907 numerów" - mówi Paździo.
Rzeczniczka wojewody podkreśla, że duża popularność punktów w Olkuszu i Zabierzowie wynika przede wszystkim z wielokrotnych apeli o korzystanie z pomocy w mniejszych miejscowościach, gdzie czas oczekiwania na nadanie numeru PESEL jest znacznie krótszy. Z kolei Kamil Kłosowski z Grodzkiego Urzędu Pracy w Krakowie podkreśla, że w punkcie na terenie Tauron Areny uchodźcy mogą otrzymać też wsparcie w poszukiwaniu pracy.
"Od razu dostają od nas całe pakiety z ofertami pracy, bezpośrednio z kontaktem do pracodawców" - mówi Kłosowski i dodaje, że w tej chwili do dyspozycji zainteresowanych jest blisko 1370 propozycji zatrudnienia. Z najnowszych danych wynika, że w ciągu miesiąca zatrudnienie w krakowskich firmach i przedsiębiorstwach znalazło już niemal 700 uchodźców.
"Mamy 671 powiadomień, czyli tylu tych uchodźców podjęło pracę w Krakowie. Jak przeanalizujemy tę liczbę czy z jakich branż pochodzą te powiadomienia, to stwierdzimy, że najczęściej są to stanowiska od sprzątaczek, magazynierów, pomocy kuchennych i kucharzy, taksówkarzy, stanowiska produkcyjne, poprzez nauczycieli, asystentów nauczycieli, tłumaczy i nawet architektów, tak że są też specjalistyczne zawody" - opisuje sytuację Kamil Kłosowski.
Kłosowski zastrzega, że ta grupa stale się powiększa, bo pracodawcy, którzy zatrudnili cudzoziemców mają 14 dni na to by powiadomić o tym urząd. Krakowski magistrat sukcesywnie powiększa też liczbę miejsc w szkołach i przedszkolach. Jak mówi Dariusz Nowak - w szkołach uczy się już blisko 4 800 młodych Ukraińców, a w placówkach działa już 69 oddziałów przygotowawczych.
"W tych oddziałach przygotowawczych uczy się 1136 uczniów. W klasach ogólnodostępnych to jest 3719 uczniów. To są oczywiście w większości szkoły samorządowe. 42 oddziały są w takich właśnie szkołach. Część tych uczniów uczy się w szkołach niesamorządowych, ale generalnie sprowadza się to do tego, że to są w 90% szkoły samorządowe" - wyjaśnia Nowak.
Tymczasem przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wskazali, że Polska stara się także, aby zachodni sojusznicy stworzyli swoją ofertę dla uchodźców z Ukrainy. Taką propozycję przygotowała Wielka Brytania.
"Program pobytu trzyletniego dla obywateli Ukrainy i członków ich rodzin, którzy zamierzają osiedlić się w tym kraju. Jest dedykowana do tego strona internetowa, jest dedykowany adres e-mail. Jest usprawniony proces wizowy. Wiemy, że te wizy nie będą wydawane w ambasadach czy konsulatach brytyjskich. One będą po prostu po akceptacji wniosku wydawane na lotniskach w Wielkiej Brytanii" - mówił wiceszef resortu - Bartosz Grodecki. Przedstawiciele MSWiA dodali, że liczą także na to, że inne państwa zgłoszą się z takimi konkretnymi ofertami pomocy.