Policjanci wyczuli od niego alkohol, ale kiedy chcieli to sprawdzić badaniem alkomatem, mężczyzna powiedział, że jest parlamentarzystą i odmówił badania. Policja wyjaśnia, że ponieważ jazda bez oświetlenia rowerem jest wykroczeniem, a nie przestępstwem, nie można było siłą doprowadzić posła Wardzały na badanie krwi. Na miejsce przyjechała osoba z rodzimy tarnowskiego parlamentarzysty, żeby nie kontynuował w tym stanie jazdy rowerem.
Jednak małopolski poseł Marek Sowa, który jest wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, powiedział reporterce Radia Kraków, że oczekuje, iż Robert Wardzała niezwłocznie publicznie zadeklaruje zrzeczenie się imunitetu i jak tylko taki wniosek wpłynie z policji do Sejmu, zrobi to samodzielnie.
Wszystko po to, żeby sprawa mogła zostać wyjaśniona jak najszybciej przez policję, bez konieczności głosowania wniosku o uchylenie przez Sejm.