- Były wójt usłyszał za to zarzuty przekroczenia uprawnień. W wyjątkowych przypadkach, leżących po stronie pracodawcy, ustawa przewiduje możliwość skrócenia takiego terminu, ale tylko do jednego miesiąca. Nie zaistniały przesłanki do skrócenia terminu do miesiąca. Totalnym przekroczeniem przepisów już było skrócenie do jednego dnia. Wójt zlecił wypłatę byłej sekretarz odszkodowania z tytułu skrócenia umowy o pracę. To też było w tej sytaucji nienależne - mówi prokurator rejonowy w Brzesku, Andrzej Leśniak.
Sławomir Paterek nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Po przegranych wyborach został zastępcą wójta gminy Radłów, gdzie przez pewien czas pracowała również była sekretarz gminy Gnojnik.