Dojazd do ronda przy Owintarze został zwężony z dwóch do jednego pasa. Nie ma także możliwości przejazdu w kierunku tarnowskiego Rynku. Zwężenie przy dojeździe do ronda od strony dworca i plant będzie wprowadzane stopniowo i na pewno spowoduje duże korki w tym miejscu.
Problemy czekają także pieszych, dla których to naturalna droga od dworca kolejowego i autobusowego. Teraz mają do dyspozycji tylko jedno przejście na ulicy Narutowicza.
Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny w czwartek rano zaapelował do mieszkańców o cierpliwość i wyrozumiałość.
- Prace potrwają długo, ale trzymamy kciuki. Robimy to po to, żeby było lepiej. Trzymamy kciuki, żeby nas nic nie zaskoczyło pod ziemią, a prace poszły sprawnie - powiedział.
Przebudowa ronda i utrudnienia z tym związane mają potrwać przez rok. Zmiany oznaczają także utrudnienia dla pasażerów komunikacji. W przypadku tarnowskiego MPK przystanek przeniesiono na ulicę Krasińskiego. Część prywatnej komunikacji busów przeniesiono z kolei na przystanek pod centrum handlowe Świt.
Przeniesiony przystanek komunikacji miejskiej i małopolskich linii dowozowych na ulicę Krasińskiego. / fot: B. Maziarz
Przebudowa ronda przy Owintarze kosztuje prawie 27 milionów złotych, z czego 24,5 miliona złotych to dofinansowanie z Funduszy Europejskich.
Co istotne, przebudowa układu komunikacyjnego przy budującym się osiedlu będzie realizowana, mimo że miasto nie uzyskało zgody Urzędu Marszałkowskiego na zmianę lokalizacji przejścia podziemnego z ulicy Sikorskiego na drugą stronę ronda, żeby mogli z niego korzystać mieszkańcy nowego osiedla oraz pasażerowie kolei oraz komunikacji miejskiej i regionalnej.
Urząd Marszałkowski nie zgodził się na taką zmianę, o którą apelowali m.in. inżynierowie z Naczelnej Organizacji Technicznej w Tarnowie, bo byłoby zbyt dużą ingerencją w projekt, który wygrał dofinansowanie przy starych założeniach.
Drugim argumentem był brak czasu, bo zgodnie z pierwotnymi planami konkursu o dofinansowanie, przebudowa ronda i układu komunikacyjnego... powinna się już zakończyć. Ze względu na problemy z projektantem oraz odwołaniami właścicieli nieruchomości prace mogą się jednak dopiero teraz rozpocząć. Muszą się bezwzględnie zakończyć w rok właśnie ze względu na dofinansowanie z Funduszy Europejskich.