Posłanka pracuje w Centrum Kultury i Bibliotek Gminy Tarnów. Zajmuje się tam między innymi promocją samorządu i wspieraniem pozyskiwania dotacji zewnętrznych. Pomaga także zdobywać sponsorów oraz organizuje i prowadzi wydarzenia kulturalne.
– Wiele samorządów bardzo by chciało mieć takiego ambasadora, rzecznika czy taką współpracownicę jak pani poseł. Osoba, która pracowała w zarządzie województwa, jest posłem, na pewno wie, gdzie zapukać, w jakim kierunku iść i podpowiedzieć, jak te środki pozyskać – przekonuje wójt Grzegorz Kozioł.
Jak podkreśla wójt, posłanka ma pojawiać się w pracy w dni, w których nie musi pełnić obowiązków poselskich. Niejednokrotnie pracuje wiele godzin, także w weekendy.
Jak ustaliło Radio Kraków, jej miesięczne wynagrodzenie jest niższe niż pensje kierowników referatów i dyrektorów w Urzędzie Gminy Tarnów, ale wyższe niż wynagrodzenie szeregowego pracownika Centrum Kultury i Bibliotek.
Anna Pieczarka: Przy dobrej organizacji można to pogodzić
Anna Pieczarka w rozmowie z Radiem Kraków zapewnia, że dodatkowe zajęcie nie koliduje z jej obowiązkami poselskimi. Przyznaje, że zadania, które powierzono jej w ramach umowy, są jej pasją i między innymi dlatego nie chciała z nich rezygnować, gdy trafiła do parlamentu.
– Na pewno nie jest łatwo. Muszę też powiedzieć, że teraz, kiedy Prawo i Sprawiedliwość jest w opozycji, tego czasu jest być może trochę więcej, więc jest łatwiej. Muszę przyznać, że już niedługo osiem lat pełnię obowiązki posła. Nigdy nie biorę udziału w różnych delegacjach zagranicznych, nie wyjeżdżam, więc stąd tego czasu jest na pewno więcej. Przy dobrej, sprawnej organizacji można to pogodzić – mówi posłanka.
Współpraca legalna, ale czy etyczna? Pojawiają się wątpliwości
Pod względem prawnym taka współpraca posła z samorządem jest dopuszczalna – wskazuje dr Łukasz Łaguna z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nie oznacza to jednak, że nie budzi pytań o etyczny wymiar łączenia mandatu poselskiego z odpłatną pracą dla samorządu.
– Taka umowa jest co do zasady legalna. Natomiast rację mają ci, którzy wskazują na wątpliwości bardziej może natury etycznej. Czy prawidłowe jest, że poseł, który działa w imieniu i na rzecz narodu, tak jak to jest wskazane w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora, wykonuje pracę na podstawie umowy zlecenia na rzecz jednej gminy? Czy tu faktycznie nie dochodzi do konfliktu interesów? – pyta dr Łaguna.
Radni gminy Tarnów od lat wiedzą, że posłanka zatrudniona jest w Gminnym Centrum Kultury, i w większości nie widzą w tym problemu. Jednak wśród radnych opozycyjnych, zwłaszcza po publikacjach medialnych na ten temat, pojawiają się wątpliwości dotyczące między innymi sposobu rozliczania umowy i rzeczywistych efektów współpracy.
– Zwolennicy pani poseł i pana wójta zapewne będą przyklaskiwać, że mamy tutaj wiele korzyści. Aczkolwiek ja na dzień dzisiejszy mam odmienne zdanie, ponieważ uważam, że doszło do pewnego rodzaju upolitycznienia naszej gminy i niestety nasza gmina nie może zyskiwać tyle, ile by mogła. Na pewno zyskiwała za czasów Prawa i Sprawiedliwości, bo wtedy relacje wójta i możliwość pozyskiwania środków zewnętrznych były dużo większe. Na dzień dzisiejszy uważam, że nie wykorzystujemy możliwości, jakie nasza gmina mogłaby mieć właśnie przez to upolitycznienie – mówi radny gminy Tarnów Bartosz Łaśko.
Radny zapowiada, że o zasady współpracy gminy z posłanką Anną Pieczarką będzie pytał podczas najbliższej sesji Rady Gminy Tarnów, zaplanowanej na piątek.