Już po wyroku sądu Piotr Skrzyniarz powiedział Radiu Kraków, że popełnił błąd nie sprawdzając dokładnie wszystkich przepisów.
- Nie przyszło mi do głowy analizować prawnie moją rodzinę. Analizowałem ustawę pod względem mojej osoby, a umknęło mi to, co było najważniejsze - powiedział Skrzyniarz - Myślę, że moja sytuacja wpłynie na organizację pracy w urzędzie.
Zarówno według obrońców męża byłej wiceprezydent Tarnowa jak i MPECu, to prawnicy tarnowskiego magistratu nie powinni dopuścić do powołania Skrzyniarza na to stanowisko.
Wyrok sądu w Dąbrowie Tarnowskiej jest nieprawomocny. Mężowi byłej wiceprezydent przysługuje odwołanie.
Obrońca Skrzyniarza sugerował przed sądem w Dąbrowie Tarnowskiej, że prawnicy magistratu wiedzieli o błędzie prawnym związanym z jego powołaniem, a zareagowali dopiero pod koniec kadencji w 2012 roku. Ale nawet wtedy o całej sprawie nie poinformowali MPECu - mimo że jeden z radców prawnych urzędu miasta Tarnowa zasiadał w radzie nadzorczej spółki.
Co ciekawe już pół roku po powołaniu Piotra Skrzyniarza na stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej MPECu, magistrat dodał do oświadczeń, które podpisują kandydaci na członków rad nadorczych: "Podstawowe przepisy". Znalzł się tam też cytat z ustawy o samorządzie gminnym, który wykluczał powołanie męża ówczesnej wiceprezydent do rady nadzorczej. (zwracał na to uwagę w komentarzu do wcześniejszych informacji o tej sprawie jeden z słuchaczy Radia Kraków).
Mimo, że dokument został uchwalony już w kwietniu 2009 tarnowski magistrat przedstawił go sądowi w Dąbrowie Tarnowskiej razem z oświadczeniem, które pod koniec 2008 podpisał Piotr Skrzyniarz. Mąż byłej wiceprezydent stanowczo zaprotestował, twierdząc że przy podpisywaniu oświadczenie nie widział dodatkowego dokumentu. Jak wyjaśniał później Radiu Kraków zobaczył go już po tym jak cała sprawa wyszła na jaw.
Obrona Skrzyniarza przekonywała, że, choć jego powołanie było niezgodne z prawem, wykonywał swoją pracę sumiennie - dlatego nie powinien zwracać wynagrodzenia . Jak przed sądem wyjaśniał sam Piotr Skrzyniarz, posiedzenia rady odbywały się co miesiąc, wymagały przygotowania, a czasem trwały nawet po 4-7 godzin.
Sędzia Zbigniew Lis podkreślił jednak, że zarządzenie prezydenta o powołaniu Skrzyniarza na to stanowisko było z mocy prawa nieważne, a Piotr Skrzyniarz w jakimś stopniu się do tego przyczynił składając oświadczenie przed objęciem stanowiska, "w którym oświadczył, ze po jego stronie nie występują przeszkody do pełnienia tej funkcji. Co prawda teraz twierdzi, że nie zapoznał się z tą ustawą i tutaj sąd daje mu wiarę, aczkolwiek jednak powinien się zapoznać".
Piotr Skrzyniarz w rozmowie z Radiem Kraków podkreślił , że jego zdaniem to, że cała sprawa wyszła na jaw już po aresztowaniu prezydenta i atakach na jego żonę, nie było przypadkiem, a sprawą polityczną. "Ja nie mówię, że to powinno zostać zamiecione pod dywan, ale zbieg okoliczności daje mi prawo do takiego myślenia". - przyznał Skrzyniarz.
Jeśli wyrok sądu w Dąbrowie Tarnowskiej uprawomocni się, mąż byłej wiceprezydent będzie musiał zwrócić MPECowi 74 889, 19 złotych wraz z odsetkami. Może się przy tym później starać odzyskać ponad 7 tysięcy złotych podatków, które MPEC zapłacił od wynagrodzenia Skrzyniarza i wliczył do kwoty, której od niego zażądał. Poza tym Piotr Skrzyniarz musi zapłacić miejskiej spółce także 7 tysięcy 362 złote kosztów postępowania sądowego.
Przeczytaj: Tarnów: MPEC pozwał męża byłej wiceprezydent
Przypominamy: Tarnów: mąż byłej wiceprezydent odda 60 tys. złotych?
Czytaj także: Mąż byłej wiceprezydent będzie musiał oddać 60 tys. zł
(Bartłomiej Maziarz/ko)
- A
- A
- A
Mąż byłej wiceprezydent Tarnowa przegrał proces
Wbrew prawu pracował w miejskiej spółce - teraz musi jej zwrócić 75 tysięcy złotych, czyli 3,5 roczne wynagrodzenie wraz z podatkiem. Jak dowiedziało się Radio Kraków, mąż byłej wiceprezydent Tarnowa, Piotr Skrzyniarz, przegrał cywilny proces z tarnowskim MPECem. Sąd przyznał, że jako mąż ówczesnej wiceprezydent w ogóle nie mógł być powołany na stanowisko przewodniczącego rady nadzroczej miejskiej spółki. Magistrat wiedział o tym błędzie co najmniej od 2012 roku, ale sprawa wyszła na jaw dopiero, kiedy zainteresowały się nią lokalne media.Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
06:20
Remont drogi krajowej nr 75 w Mochnaczce Wyżnej. Ruch wahadłowy do końca roku
-
06:12
Deszcz, silny wiatr, a w Tatrach śnieg. Chłodny poniedziałek w Małopolsce
-
21:53
Lista Niezapomnianych Przebojów Not: 1634 20.09.2026
-
21:41
„Famous? Droga do sławy” zachwycił Tarnów. Pierwszy taki musical powstał w Mościcach
-
21:02
Krakowscy licealiści z 8 PALO pożegnali lato na sportowo
-
21:00
Milczenie też ma głos. Jak rodzi się przemoc rówieśnicza?
-
19:50
Dwie osoby postrzelone w Bukownie koło Olkusza. Zatrzymany przynał się do winy
-
18:41
Debata Radia Kraków i TVP przed wyborami w Krakowie. Wszyscy kandydaci potwierdzili udział
-
18:34
Marcin Grudziński: "na finiszu marzyłem o rybie wędzonej "
-
17:08
Czy Kraków rozwijał się w dobrym kierunku? Odpowiedź zależy od dzielnicy, wieku i popieranego kandydata
-
16:52
Koniec problemów z wodą w Wielkiej Wsi. Sanepid podał najnowsze wyniki badań
-
15:14
Bieg po Miecz Spycimira wrócił po dwóch latach. Ponad 60 osób na starcie w Tarnowie
-
14:59
Wypadek pod Tarnowem. Droga wojewódzka 964 całkowicie zablokowana
-
14:48
Tak Kraków świętował 125 lat tramwaju elektrycznego. Parada i przejazdy za darmo
-
12:53
Nowa Huta zaprasza do siebie. "Zajrzyj do Huty", czyli od cystersów do kombinatu
-
12:20
Kradzież biżuterii wartej blisko 600 tys. zł. Cztery osoby zatrzymane
-
12:05
Grzegorz Jankowicz: Czy książki naprawdę czynią nas lepszymi?
-
10:25
W Beskidach rozpoczęło się rykowisko. Jelenie słychać już w rejonie Babiej Góry
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 13 - Narutowicz – szpital nowoczesnego Krakowa
-
15:05
Białaczka, z którą można żyć
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze