Skoro w Polsce zdaniem resortu zdrowia nie ma wskazań, by przerwać szczepienia AstrąZeneką, nikt nie odwołuje też szczepień tym preparatem w Małopolsce. Nikt z organizatorów szczepień. Bo na przykład w Krakowie są punkty, gdzie z zabiegów rezygnuje nawet połowa zapisanych na szczepienia tym preparatem. W szpitalu MSWiA w ciągu jednego dnia na 180 osób z listy nie przyszło 70.
- Mamy problem. Trudno teraz zamawiać dalej tę szczepionkę, skoro ludzie nie chcą nią się szczepić. - mówi dr Krzysztof Czarnobilski z krakowskiego szpitala MSWiA. - Zaszczepiliśmy tą szczepionką ponad 1000 osób. Jeśli chodzi o objawy niepożądane, mieliśmy jeden przypadek zatorowości płucnej u młodego człowieka - przyznaje.
Faktycznie w Krakowie jest dużo punktów, które zgłaszają problemy z procesem szczepień z powodu odmawiania przyjęcia przez pacjentów szczepionki AstryZeneki. To jednak nie jest prawidłowość. Szpital im. Dietla w Krakowie szczepi teraz głównie nauczycieli. Jak mówi szef lecznicy, Marcin Mikos, cały proces przebiega sprawnie.
Coraz więcej krajów jednak wstrzymuje lub rezygnuje ze szczepionek AstryZeneki. W poniedziałek taką decyzję podjęły: Niemcy, Portugalia, Włochy, Francja, a także Słowenia czy Łotwa. We wtorek na podobny krok zdecydowała się Litwa. Polska czeka na opinię Europejskiej Agencji Leków. Ta ma ogłosić decyzję w tej sprawie w środę lub w czwartek.
- Każde z państw podejmowało tę decyzję na skutek zdarzeń, które miały miejsce w tych konkretnych państwach. W Polsce nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją, w której konsekwencji należałoby wstrzymać szczepienia tym preparatem - mówi minister Michał Dworczyk, koordynator narodowego programu szczepień.
Rzecznik resortu zdrowia dodaje, że statystyki dotyczące niepożądanych odczynów poszczepiennych w Polsce po podaniu AstryZeneki wcale nie są niepokojące.
- Ilość NOP-ów po szczepionce AstraZeneca jest na poziomie 0,4%, z czego niepożądane odczyny poszczepienne ciężkie to jedynie 5% - mówi Wojciech Andrusiewicz. Polski rząd jest zdania, że w przypadku szczepionki firmy AstraZeneca – tu cytat - mamy do czynienia z brutalną walką na rynku koncernów medycznych z użyciem dezinformacji. Jako przykład kraju, który nie zamierza rezygnować ze szczepień, Polska podaje Wielką Brytanię.
- Ja przypomnę, że tam zaszczepioną AstrąZeneką prawie 18 mln ludzi - mówi wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
Tam jednak podejście do tematu może być mniej obiektywne. Bo AstraZenecka to szczepionka, której współautorami są Brytyjczycy.
Prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog z Małopolskiego Centrum Biotechnologii, dziwi się krajom, które rezygnują ze szczepień tym preparatem. Jako przykład podaje statystyki dotyczące pojawienia się niepożądanych odczynów poszczepiennych u osób, które przyjęły ten preparat.
- To 0,0006%. Bardziej ryzykowne jest niezaszczepienie się niż zaszczepienie się. I to znacznie bardziej - mówi prof. Pyrć.
Z kolei lekarz zakaźnik prof. Anna Boroń-Kaczmarska z Krakowskiej Akademii Frycza-Moderzewskiego jest zdania, że preparatom AstryZeneki należy się uważnie przyjrzeć. Przypomina, że podczas badań klinicznych szczepionkę testują osoby zdrowe i w sile wieku. A później podawana jest przecież pacjentom przewlekle chorym.
Dominika Kossakowska/RK/jz
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.