Tegoroczny turniej od pierwszego gwizdka dostarcza kibicom ogromnych emocji. W piątkowym meczu otwarcia Polacy musieli stoczyć twardy, pięciosetowy bój ze świetnie dysponowaną Słowenią. Ostatecznie, po dramatycznej końcówce w tie-breaku, nasi siatkarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając 3:2 (26:24, 21:25, 25:19, 23:25, 15:11).
Sobotnia konfrontacja z reprezentacją USA rozpoczęła się od zimnego prysznica – niepewna gra w przyjęciu kosztowała gospodarzy przegraną w premierowej odsłonie. Od drugiego seta na parkiecie dominował już jednak tylko jeden zespół. Polacy wrzucili wyższy bieg w polu zagrywki i na siatce, całkowicie rozbijając amerykański blok. Imponującą dyspozycję na skrzydłach zaprezentowali Wilfredo Leon oraz Kamil Semeniuk, którego efektowny atak przypieczętował triumf 3:1 (22:25, 25:15, 25:20, 25:22).
Kulminacja krakowskiego święta siatkówki przypada na niedzielne popołudnie. O godzinie 14:00 o honor powalczą Słowenia i USA, natomiast o 17:00 oczy wszystkich kibiców będą zwrócone na hitowe starcie Polska – Francja. Każde zwycięstwo zapewni Biało-Czerwonym puchar imienia legendarnego „Kata”, a przede wszystkim potwierdzi, że forma naszej drużyny rośnie w idealnym tempie.