Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zakopanem. W sobotę rano funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem zatrzymali dwie osoby podejrzewane o związek ze zdarzeniem. Po doprowadzeniu ich do prokuratury przeprowadzono czynności procesowe, które zakończyły się przedstawieniem zarzutów.
Do pożaru doszło w nocy z 22 na 23 sierpnia, około godz. 2, przy jednym z obiektów noclegowych w Groniu. Spłonął samochód należący do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Policja potwierdziła, że pojazd został celowo podpalony.
DIOZ wiązał podpalenie z protestem nad Morskim Okiem
Dzień przed pożarem działacze DIOZ protestowali przeciwko wykorzystywaniu koni do transportu turystów na drodze do Morskiego Oka. Po zdarzeniu organizacja przekonywała, że podpalenie mogło mieć związek z protestem, i oskarżała o nie przedstawicieli lokalnej społeczności.
Policja od początku podkreślała jednak, że choć potwierdzono podpalenie samochodu, sprawca i motyw działania nie były jeszcze znane. Funkcjonariusze przesłuchiwali świadków i analizowali nagrania z monitoringu.
Według DIOZ spalony pojazd był samochodem ratunkowym wartym ponad pół miliona złotych. Organizacja zarzucała również policji i służbom ratunkowym zbyt wolną reakcję na pożar oraz domagała się policyjnej ochrony dla swoich działaczy.
DIOZ uruchomił także zbiórkę pieniędzy, której celem jest zebranie miliona złotych.