„Pasy ” ostatnie zwycięstwo odniosły 29 sierpnia w derbach z Wieczystą Kraków. Potem przegrały kolejno z Radomiakiem Radom, Górnikiem Zabrze, Wisłą Płock i GKS Katowice. Do tego doszła wpadka w Pucharze Polski z drugoligowym Zniczem Pruszków.
Trener Grzelak, pomimo spekulacji, że może zostać zwolniony, nie zamierza poddawać się minorowym nastrojom.
Jestem na tyle doświadczony, że nie panikuję. Drużyna się rozwija. Wiem, na której pozycji była, gdy do niej przyszedłem i wiem, gdzie jest teraz. Wiem, co robiłem w innych klubach. AIK Solna była na 12. miejscu jak przyszedłem, a następny sezon skończyła na drugim
— przypomniał.
Jego zdaniem receptą na wyjście z kryzysu jest systematyczna praca.
Mam jakość jako trener, żeby odwrócić sytuację. Trzeba systematycznie pracować. Mnie też boli, jak nie wygrywamy. Wiem też, jak czują to kibice. Jest frustracja, ale mogę powiedzieć, że zespół idzie do przodu
— zapewnił.
Grzelak nie miał wątpliwości, że przerwa reprezentacyjna wypadła w odpowiednim momencie i drużyna jej potrzebowała.
Ostatnie wyniki miały mentalny wpływ na zespół. Przez kilka dni zawodnicy trenowali indywidualnie, z nową energią
Okoliczności nie były jednak całkiem korzystne dla spokojnej pracy, gdyż aż ośmiu piłkarzy Cracovii wypełniało reprezentacyjne obowiązki. Byli to: Ajdin Hasić, Otar Kakabadze, Amir Al-Ammari, Martin Minczew, Siem Eyob-Abraha, Alex Marciniak, Kacper Śmiglewski i Sayfallah Ltaief.
Jak się patrzy na to, ile piłkarze zagrali, to nie można się cieszyć. Kakabadze na przykład wystąpił w czterech meczach. To zbyt dużo. Wolałbym dwutygodniowe przerwy. Z drugiej strony mogliśmy dać młodszym zawodnikom szansę treningów z pierwszym zespołem
- przyznał Grzelak.
W zeszłą sobotę Cracovia, w mocno rezerwowym składzie, rozegrała sparing z 1-ligowym Bruk-Betem Termalicą Nieciecza, przegrywając 2:3. Trener Grzelak był jednak zadowolony z wielu aspektów gry, a zwłaszcza ze skuteczności niedawno pozyskanego napastnika Lasse Nordasa, który zdobył obydwie bramki.
Cracovia zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli ekstraklasy, z dorobkiem ośmiu punktów. Jej najbliższy rywal Zagłębie jest siódmy i zgromadził 15 punktów.
Oceniając lubiński zespół, Grzelak zwrócił uwagę, że gra on inaczej niż inne drużyny w ekstraklasie, gdyż przez większość czasu koncentruje się na niskiej obronie, jest jednak groźny przy stałych fragmentach.
Sobotni mecz Cracovii z Zagłębiem rozpocznie się o godz. 14.45.