Ostatni dzień kampanii przed drugą turą wyborów prezydenta Krakowa przyniósł kolejne rozstrzygnięcia sądowe. Jedna z zapowiadanych spraw w ogóle nie trafi na rozprawę, a druga nie zostanie rozpatrzona przed niedzielnym głosowaniem.
Dziś rano (9 października) zapadł nieprawomocny wyrok w sprawie pozwu sztabu Łukasza Gibały wobec wicepremiera Radosława Sikorskiego. Chodzi o słowa ministra spraw zagranicznych, który podczas spotkania z mieszkańcami Krakowa nazwał rywala popieranej przez siebie Moniki Piątkowskiej „kłamcą lub mitomanem". Sąd nakazał Radosławowi Sikorskiemu sprostowanie tej wypowiedzi.
Wypowiedź Sikorskiego nawiązywała do wcześniejszej sprawy wyborczej, w której sąd nakazał Łukaszowi Gibale sprostowanie słów o radnych Koalicji Obywatelskiej. Gibała powiedział w wywiadzie radiowym, że sześcioro radnych KO zadeklarowało gotowość do współpracy z nim po ewentualnym zwycięstwie w wyborach prezydenta Krakowa. W odpowiedzi wszyscy 19 krakowskich radnych KO podpisało oświadczenia, w których zaprzeczyli tym doniesieniom.
Podczas piątkowego ogłaszania orzeczenia w sprawie Sikorskiego sędzia Zbigniew Zgud podkreślił, że postępowanie dotyczyło wyłącznie tego, czy istnieje orzeczenie sądu stwierdzające, że Łukasz Gibała jest kłamcą lub mitomanem. Takiego orzeczenia nie wykazano.
"Nie miała charakteru agitacyjnego"
Po południu sztab Piątkowskiej złożył zażalenie na ten wyrok, jednak zbyt późno. Posiedzenie w sądzie apelacyjnym odbędzie się najwcześniej w poniedziałek, bez trybu wyborczego, więc nie będzie miało już żadnego wpływu na wynik drugiej tury.
Druga sprawa to kolejny zapowiadany przez sztab Moniki Piątkowskiej pozew wobec Łukasza Gibały. Dotyczył on jego wypowiedzi o Aleksandrze Miszalskim - jak i o ile były prezydent powiększył dług Krakowa podczas swojej dwuletniej kadencji. Sztab senator KO złożył do sądu wniosek o wyznaczenie terminu rozprawy wczoraj (8.10) po południu.
Jak dowiedziało się Radio Kraków - sąd wniosek oddalił. W uzasadnieniu napisano, że wypowiedź Gibały na temat prezydentury Miszalskiego "nie miała charakteru agitacyjnego, bo nie dotyczyła niedzielnych wyborów". Rozprawa zatem w ogóle się nie odbędzie.
W trakcie kampanii przed obiema turami wyborów do sądów trafiło osiem wniosków w trybie wyborczym. Sześć spraw zakończyło się rozstrzygnięciami korzystnymi dla Łukasza Gibały lub oddaleniem wniosków jego przeciwników, a dwie – rozstrzygnięciami korzystnymi dla Moniki Piątkowskiej.