- A
- A
- A
Cracovia myślami była już w Lublinie GALERIA
Lech przerwał serię czterech kolejnych porażek z Cracovią. Wygrana 2:1 z "Pasami" w Krakowie sprawiła, że "Kolejorz" awansował na drugie miejsce w tabeli i do zapewnienia sobie tytułu wicemistrza Polski wystarczy mu remis w ostatnim meczu sezonu z Jagiellonią Białystok. Jednocześnie poznaniacy zapewnili sobie prawo startu w kwalifikacjach Ligi Europy.Trener Michał Probierz, w perspektywie zaplanowanego na 24 lipca finału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk, dał odpocząć kilku kluczowym zawodnikom. Wolne dostali m.in. Rafael Lopes, Sergiu Hanca, Pelle van Amersfoort, Michał Helik i Kamil Pestka. Z kolei w Lechu zabrakło Pedro Tiby, natomiast miejsce w bramce zajął Karol Szymański. Dla tego 27-letniego zawodnika był to debiut w meczu ekstraklasy.
Przez pierwsze 25 minut na boisku niewiele się działo. Goście posiadali lekką przewagę, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe.
Wówczas z lewego skrzydła dośrodkował Tymoteusz Puchacz wprost na głowę Christiana Gytkjaera. Strzał Duńczyka był lekki i wydawało się, że Michal Peskovic nie powinien mieć żadnych problemów ze złapaniem piłki. Tymczasem interweniował tak nieporadnie, że wpadła ona do siatki. Dla napastnika Lecha, który pewnie zmierza po tytuł króla strzelców ekstraklasy, było to 22. trafienie w sezonie.
Peskovic zrehabilitował się w 39. minucie, gdy obronił groźny strzał z pola karnego oddany przez Filipa Marchwińskiego. Jeszcze bramkarz Cracovii spisał się tuż przed gwizdkiem na przerwę, gdy okazał się lepszy w sytuacji sam na sam z Gytkjaerem.
Chwilę po wznowieniu gry w drugiej połowie bliski wyrównania był David Jablonsky. Czech główkował z kilku metrów, ale nie trafił w bramkę.
W 73. minucie goście podwyższyli prowadzenie. Wprowadzony chwilę wcześniej za kontuzjowanego Kamila Jóźwiaka, Michał Skóraś przeprowadził efektowny rajd prawym skrzydłem, podał w pola karne do Filipa Marchwińskiego, a ten pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce.
Gdy wydawało się, że końcówka będzie pozbawiona emocji, koszmarny błąd popełni bramkarz Lecha, który przepuścił pod nogą piłkę podaną mu przez Dorde Crnomarkovica. Gospodarzom nie udało się jednak doprowadzić do remisu.
Mecz z trybuny obserwował trzykrotny mistrz olimpijskich w skokach narciarskich Kamil Stoch.
PAP/KN
Komentarze (0)
Najnowsze
-
20:18
Mentzen odwołuje Bocheńczaka po problemach z rejestracją. „Nie mogę nie wyciągnąć konsekwencji”
-
19:28
Poszukiwania 27-letniego turysty w Tatrach
-
18:42
Wisła traci gwiazdę za 300 tys. euro. Właściciel Pogoni odpowiada na zarzuty Jarosława Królewskiego
-
18:15
Marian Banaś bez rejestracji, Bartosz Bocheńczak wciąż czeka. Komisja wciąż weryfikuje podpisy
-
17:49
Duchy, które nie straszą. Trzy książki z dreszczykiem dla młodych czytelników
-
17:18
Kraków z długiem blisko 8 miliardów złotych. Marek Zuber: "Nie jesteśmy bankrutem"
-
17:16
Prof. Purchla o Krakowie: "Polska ciągle nie ma pomysłu na to miasto"
-
17:09
Kiedy książka wychodzi ze strony i wchodzi na scenę
-
17:03
Wieczysta remisuje, choć nie było łatwo
-
16:17
Co dalej ze strefą czystego transportu? Hoffman oczekuje deklaracji od rywali
-
15:46
Pociągi co 15 minut w Krakowie? Michał Drewnicki o miejskiej kolei
-
15:10
Na drodze do nowej harmonii. Muzyka współczesna spotyka się z tradycją
-
14:56
Prorosyjska, antymigracyjna i coraz silniejsza. Co zwycięstwo AfD oznacza dla Polski?
-
14:34
Tarnów zamieni się w Kaliniec. Tu powstaną sceny do nowych „Nocy i dni”
-
14:12
Wykopki w Dzianiszu. Były zaprzęgi, góralska muzyka i potrawy z „rzepy”
-
10:08
Aneta Godynia: Nie wierzę w wersję o zbrodni z zazdrości. Piękna Zośka jedną z bohaterek „Nieugiętych”
-
22:30
Nietoperze w Ukrainie – niewidzialni strażnicy nocy // Кажани в Україні – невидимі охоронці ночі
-
15:05
Białaczka, z którą można żyć
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 12 - Św. Łazarz – serce krakowskiej medycyny
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze