W Cordobie na mecie był witany przez kibiców, przedstawicieli lokalnych władz i argentyńską Polonię.
59 lat po swoim zwycięstwie w legendarnym Gran Premio w 1967 roku Zasada ponownie przejechał trasę jednego z najważniejszych rajdów w swojej karierze. Po sześciu etapach i 3351 kilometrach uczestnicy rajdu zameldowali się na mecie. Zasada, jako gość specjalny imprezy nie był klasyfikowany a trasę pokonał jadąc przed stawką zawodników.
Jechał Porsche 911 Dakar z historycznym numerem 405, wyruszył z Buenos Aires i dalej przez Alta Gracia, Catamarcę i San Juan dojechał do Cordoby.
– To dla mnie wyjątkowa sprawa. Gran Premio Argentino to mój ulubiony rajd i jeden z najważniejszych w mojej karierze. Tegorocznej edycji nie można jednak porównywać z tym, co przeżyliśmy 59 lat temu. Wówczas około 80 procent tras stanowiły szutry. Niewiele zmienił się tylko krajobraz; góry, długie serpentyny i ostre zakręty. Za kierownicą znów mogłem poczuć się jak przed laty. Nie jestem specjalnie zmęczony, świetnie czuję się za kierownicą, a samochód sprawował się doskonale – powiedział Sobiesław Zasada na mecie.
W 1967 roku Gran Premio Internacional de Turismo należało do najtrudniejszych długodystansowych imprez samochodowych w Ameryce Południowej. Trasa liczyła ponad 3000 kilometrów i prowadziła przez góry, pustynne tereny i równiny. Zasada, pilotowany przez Jerzego Dobrzańskiego, wystartował Porsche 911 z numerem 405 i pokonał wtedy ponad 300 rywali, z których wielu doskonale znało argentyńskie drogi i miejscowe warunki. Zwycięstwo nieznanego wówczas szerzej w Argentynie Polaka było sensacją, a miejscowa prasa nadała mu przydomek „El Polaco Volador” – „Latający Polak”.
Na mecie edycji 2026 polską załogę powitali licznie zgromadzeni Polacy z Enrique Wojnackim, konsulem honorowym RP w Cordobie, na czele.
– Panie Sobiesławie, jesteśmy dumni z Pana osiągnięć! Niektórzy z nas pamiętają, jak jechał Pan w 1967 roku i jak wielkie było to święto nie tylko w świecie rajdowym, ale i wśród argentyńskiej Polonii. Teraz również ogromnie się cieszymy i jesteśmy pełni podziwu dla Pana wyczynu i znakomitej formy – podkreślił Wojnacki.
Sobiesław Zasada jest trzykrotnym mistrzem Europy w rajdach samochodowych. W czasach jego największych sukcesów mistrzostwa Europy były najważniejszym międzynarodowym cyklem rajdowym przed utworzeniem rajdowych mistrzostw świata WRC. W 2021 roku, mając 91 lat, wystartował w Safari Rally Kenya, zostając najstarszym kierowcą w historii, który wystartował w rundzie WRC.