Maszyniści zwalniają przed wszystkimi przejazdami kolejowo-drogowymi, niezależnie od ich kategorii. Do udziału w akcji wezwał Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych.
Protest wpływa już na kursowanie części pociągów. Według Portalu Pasażera o godz. 2.15 punktualnie jechało 48 proc. składów będących w trasie. O godz. 5 wskaźnik ten wzrósł do 85 proc. Podobny był odsetek pociągów, które punktualnie dotarły do stacji końcowych.
Duże opóźnienie ma między innymi Podhalanin z Zakopanego do Świnoujścia. W nocy rosło ono z godziny do trzech godzin. Baltic Express z Gdyni do Pragi miał ponad dwie godziny opóźnienia.
Aktualne informacje o kursowaniu pociągów i opóźnieniach można sprawdzać na Portalu Pasażera.
Protest rozpoczął się o północy i ma zakończyć się o godz. 12. Początkowo związkowcy zapowiadali, że potrwa przez całą dobę, jednak w czwartek wieczorem skrócili akcję do 12 godzin.
„W trosce o podróżnych oraz w geście dobrej woli Rada Krajowa ZZM zwraca się z apelem do maszynistów w całej Polsce, aby 11 września 2026 r., w godz. od 00:00 do 12:00, prowadzili pociągi przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe, niezależnie od ich kategorii, z prędkością bezpieczną, tj. do 20 km/h” – przekazał związek.
Ministerstwo Infrastruktury szacowało przed rozpoczęciem protestu, że do południa na tory wyjedzie ponad 3 tys. pociągów. Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak ostrzegał, że opóźnienia mogą się kumulować i wpływać także na popołudniowe połączenia.
PKP Intercity nie planuje odwoływania pociągów. Przewoźnik uzgodnił także wzajemne honorowanie biletów z innymi przewoźnikami. Nie dotyczy to pociągów EIP – Express InterCity Premium. Spółka zapowiedziała również, że nie będzie pobierać opłaty od pasażerów, którzy zwrócą bilety na piątkowe przejazdy.
Układanka się posypie
Zdaniem spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, która odpowiada za zarządzanie państwową infrastrukturą kolejową, a także przedstawicieli resortu infrastruktury, protest maszynistów może spowodować znaczne utrudniania na kolei. Wiceszef MI Piotr Malepszak informował, że w ciągu doby w kraju uruchamianych jest 7 tys. pociągów, z czego 45 proc. wyjeżdża do południa. Zwracał uwagę, że protest wpłynie na rozkład jazdy pociągów, a opóźnienia będą się kumulować. - Cała układanka posypie się w godzinach porannych i ona będzie oddziaływać na godziny popołudniowe - mówił w TVN24 Malepszak. Zwrócił ponadto uwagę, że w piątki pasażerów na kolei jest najwięcej. - Dzisiaj to już są poziomy rzędu 1 mln 800 mln/ 2 mln pasażerów - mówił wiceminister.
Po zapowiedzi protestu PKP PLK w komunikacie informowały, że „jako narodowy zarządca infrastruktury kolejowej analizujemy sytuację i będziemy rozważać wyciągnięcie adekwatnych konsekwencji prawnych wobec podmiotów i osób odpowiedzialnych za ewentualną destabilizację funkcjonowania polskiej sieci kolejowej”.
Prezes PKP Intercity Janusz Malinowski przekazał, że firma ma już uzgodnione honorowanie biletów ze wszystkimi przewoźnikami funkcjonującymi w Polsce, ale dodatkowo będzie starała się zabezpieczyć komunikację zastępczą. Informował ponadto, że przewoźnik nie planuje odwoływania pociągów. Deklarował również, że Intercity nie naliczy opłaty osobom, które zwrócą bilet na piątkowy przejazd.
Podczas protestu wzajemne honorowanie biletów dotyczyć będzie różnych przewoźników (z wyłączeniem EIP - Express InterCity Premium) w tym też regionalnych.
Protest po tragicznym wypadku
Akcja maszynistów jest reakcją na środowy wypadek na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych w województwie mazowieckim. Według wstępnych ustaleń śledczych kierowca ciężarówki wjechał na tory mimo czerwonego światła i doprowadził do zderzenia z pociągiem PKP Intercity relacji Lublin–Szczecin.
Wykoleiły się lokomotywa i dwa pierwsze wagony. Pociągiem podróżowało co najmniej 114 osób, w tym troje członków załogi. Zginęła jedna z pasażerek.
Po wypadku rząd zapowiedział zaostrzenie przepisów dotyczących wjazdu na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że kierowca, który złamie zakaz, miałby tracić prawo jazdy na trzy miesiące. Projekt zmian ma być gotowy na najbliższe posiedzenie rządu.