Przetarg na budowę obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej znowu się opóźnia
Jeszcze coś o jeżdżeniu...
PKP Cargo chce zlikwidować 130 miejsc pracy w krakowskim oddziale firmy. Co prawda władze spółki zapowiedziały, że każdy z dotychczas zatrudnionych w Krakowie będzie mógł nadal pracować w oddziale, w Katowicach, jednak według związkowców, z tej oferty będzie mogło
skorzystać niewielu pracowników. Nie dziwię się, że kolejarze nie chcą dojeżdżać - wszak pociąg do Katowic, na przejechanie 80 km, potrzebuje ponad dwóch godzin.
"Nie" dla likwidacji PKP Cargo w Krakowie. Będzie protest związkowców
A na rynku w Wadowicach trwa wielka burza wokół kawiarni, której właściciele od początku miesiąca nielegalnie zajmują pomieszczenia w miejskiej kamienicy i fragment rynku pod ogródek. Twierdzą, że zostali ofiarami nagonki nowego burmistrza. Z kolei burmistrz Klinowski zapewnia, że to efekt nowej polityki czynszowej miasta i porządki po politycznych poprzednikach. O kremówkach już nikt nie wspomina, a skoro pada zdanie o "politycznych poprzednikach", to wygląda na to, że o znak pokoju też raczej trudno będzie.
Nie ma też zgody na Konopnickiej, w Krakowie, pod billboardem, w którym zamieszkali bezdomni. Czy dojdzie do tego, że dzicy lokatorzy
będą usunięci - a samowola budowlana zostanie? Konstrukcji usunąć się nie da, bo właściciel samowolki wciąż się odwołuje. Bezdomnych
wyrzucić można - oni przecież nie mają się gdzie odwołać - proste, prawda?
Bezdomni z reklamy przy ulicy Konopnickiej w Krakowie nie zostaną jeszcze wyeksmitowani
Andrzej Kukuczka