Bardzo dobrze jest obserwować co się dzieje - jeśli zauważamy, że narasta wiatr, jeśli pojawiają się ciemniejsze chmury i gdzieś w oddali słychać grzmoty, to z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że burza się do nas zbliża. W takim przypadku trzeba po prostu się schronić, unikać otwartych przestrzeni i chowania się pod wystającymi punktowo drzewami
- dodaje Sus.
Ryzyko porażenia piorunem można zminimalizować kucając na plecaku – to pozwoli odizolować się od podłoża. W takiej pozycji należy przeczekać nawałnicę.
Przed wyjściem w góry można też skonsultować się z centralą GOPR, która działa w Krynicy przez całą dobę. W weekendy ratownicy pełnią też dyżury na Przehybie, Jaworzynie Krynickiej i w Foluszu w Beskidzie Niskim.