Zadanie nie należało do łatwych. Uczestnicy musieli odtworzyć dawne techniki budowlane i zrezygnować z nowoczesnych elektronarzędzi. Nie mogli także użyć ani jednego gwoździa.
Cały proces odbywa się bardzo naturalnie. Drewno było korowane, wcześniej przygotowano wycinkę. Końcówki bali, które montowane są do fundamentu, były opalane. Nasi przodkowie również musieli tak działać i mierzyć się z takim trudem
– podkreślają uczestnicy wydarzenia.
Jak dodają budowniczowie, praca znacząco różni się od współczesnych metod. – Dzisiaj wiele procesów jest zautomatyzowanych, a dawniej wszystko opierało się na ludzkiej sile – mówią.
Słowiański Challenge to jednak dopiero początek większego przedsięwzięcia. Organizatorzy zapowiadają, że w Przyszowej ma powstać pełna rekonstrukcja osady słowiańskiej, która pozwoli odwiedzającym lepiej poznać życie i kulturę dawnych mieszkańców tych terenów.