Budowa nowej drogi o długości około 6 kilometrów trwała zaledwie sześć miesięcy. Inwestycję opóźniły protesty mieszkańców, którzy blokowali dostęp do gruntów. Spory rozstrzygnięto wiosną 2015 roku, ale wtedy pojawił się problem rozliczenia unijnej dotacji. Czas na wykorzystanie 34 mln zł upływał z końcem 2015 r. Zapadła decyzja o realizacji inwestycji, która nawet dziś, przy lepszej technologii, byłaby karkołomnym zadaniem. Wyzwanie sprzed dekady tak opisuje obecny dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Sączu Wojciech Błażusiak.
- Czy bylibyście państwo w stanie taką inwestycję wykonać do końca tego roku? 6 kilometrów nowej nawierzchni, 4 obiekty mostowe i mogąc inwestycję zacząć dopiero od lipca? - tak wyzwanie sprzed dekady opisuje w rozmowie z Radiem Kraków dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Sączu, Wojciech Błażusiak.
Dyrektor Błażusiak przyznaje, że według opinii ekspertów droga od początku nie była przygotowana na duży i ciężki ruch, który pojawił się na niej zaraz po otwarciu. Błąd popełniono jednak w założeniach, w których spodziewano się mniejszego potoku pojazdów.
- Mówiąc wprost, z pewnej ekspertyzy, która została wykonana przez Politechnikę Krakowską wynikało, że ta droga rozsypała się w tym czasie zgodnie z założeniami, jeżeli chodzi o przyjęte rozwiązania konstrukcyjne i te potoki pojazdów, które były nie pod KR3 tylko pod KR5 - dodaje.
To parametr wytrzymałości projektowanej drogi. KR5 przyjmowany jest dla dróg głównych i krajowych. Dla sądeckiej obwodnicy wybrano parametr KR3. Dyrektor Błażusiak broni jednak decyzji sprzed 10 lat. Jego zdaniem sam fakt, że obwodnica powstała, to korzyść dla lokalnej sieci dróg.
- Przynajmniej mamy co dzisiaj remontować – mówi dyrektor PZD.
Na naprawę błędów, spowodowanych częściowo pośpiechem, powiat planował wydać około 17 mln zł. Skala usterek, które trzeba usunąć okazała się jednak większam stąd decyzja o dołożeniu 1 mln 600 tys zł. Pozyskano też dodatkowe pieniądze od marszałka i ostatecznie budżet remontu obwodnicy wzrósł do blisko 20 mln zł.
Prace przy gruntownym remoncie trasy ruszyły po krótkiej przerwie. Naprawiona obwodnica ma być otwarta dla ruchu jeszcze w tym roku. Według PZD, tym razem droga powinna wytrzymać bez remontu kolejnych 20 lat.