Podczas obserwacji kluczowe jest zachowanie ostrożności. Świstaki dopiero wybudzają się po zimowym śnie i opuszczają swoje nory, dlatego łatwo je spłoszyć. – Albo obserwujemy je z dystansu przez lornetkę, albo – tam, gdzie to możliwe – podchodzimy bliżej. Wykonujemy też zdjęcia potwierdzające, że dana nora rzeczywiście funkcjonuje. Dane trafiają do specjalnej aplikacji systemowej – wyjaśnia leśniczy z Kuźnic Marcin Strączek-Helios.
Pracownikom Tatrzańskiego Parku Narodowego udało się już zlokalizować pierwsze aktywne nory. Znajdują się m.in. przy trasie narciarskiej w Kotle Goryczkowym, w rejonie Kamienia w Dolinie Kondratowej, a także w Dolinie Świńskiej Goryczkowej i na Pośrednim Goryczkowym. Pozostałe nory na razie pozostają nieaktywne – świstaki jeszcze nie opuściły swoich zimowych schronień.
Szacuje się, że po polskiej stronie Tatr znajduje się ponad sto świstaczych nor. W każdej żyje rodzina, co oznacza, że populacja liczy łącznie kilkaset osobników.