Szef MON uczestniczył w niedzielę w Krakowie w obchodach Święta Narodowego Trzeciego Maja. Główne uroczystości odbyły się przed grobem Nieznanego Żołnierza. Poprzedziła je msza św. w katedrze wawelskiej i przemarsz patriotyczny ulicami miasta.
Podczas wystąpienia Kosiniak-Kamysz nawiązał do wcześniejszej inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego o powołaniu Rady Nowej Konstytucji, której celem ma być wypracowanie projektu nowej konstytucji.
Wiem, że dzisiaj będą różne propozycje zmian konstytucji, referendów, szukania innej drogi. Trzeba sobie odpowiedzieć przy tym na pytanie, czy konstytucja jest źle napisana, czy ci, którzy ją stosować mają nie zawsze dopełniają tego obowiązku. Czy ci, którzy są do tego najbardziej powołani, bo wskazani przez naród, wypełniają jej wszystkie zapisy? Czy konstytucja musi być zmieniana, czy ludzie muszą być na tyle odpowiedzialni (...) żeby tę konstytucję wypełnić
- mówił szef MON.
Zdaniem wicepremiera zarysowany w obecnie obowiązującej konstytucji podział odpowiedzialności sprawowanych funkcji, decyzyjności „wymaga jednego - dojrzałości, przygotowania i chęci do współpracy”. - Jeżeli to jest, to nie przepisy są do wymiany, to my zawsze możemy się poprawić, to jest dużo prostsze – zaznaczył.
Kosiniak-Kamysz powiedział ponadto, że - to „czego nie było, gdy powstawała konstytucja, to może trzeba uzupełnić”. W tym kontekście nawiązał do obecności Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim oraz w Unii Europejskiej.
- Szczególnie przyjęcie do UE, które było poparte referendum, powinno mieć swoje miejsce, trwałość tego sojuszu w ustawie zasadniczej - wskazał.
Podkreślał także rolę jedności w społeczeństwie.
- Dziękuje wam, że ta jedność jest możliwa (…) jedność i racja stanu to nie jest zgadzanie się we wszystkim (…) to musi wynikać głęboko z patriotyzmu, żebyśmy znaleźli te rzeczy, które nas łączą, bo te które nas różnią dość dobrze widzimy – zaznaczył szef MON i wskazał, że tym co nas łączy jest racja stanu.
- A tak naprawdę to, co towarzyszyło twórcom Konstytucji 3 Maja – to jest nadzieja na lepsze jutro, to jest zaniesienie Polski lepszej swoim dzieciom i wnukom, to jest budowanie najpiękniejszego kraju do życia, do pracowania, do uczenia się, do bycia. Ja wciąż wierzę, że to jest możliwe. Wyodrębnienie tych kilku wspólnych najważniejszych spraw, zbudowanie wspólnego mianownika jest możliwe i naprawdę jest dzisiaj nam bardzo potrzebne, bo żyjemy w najniebezpieczniejszych czasach od zakończenia Ii wojny światowej – apelował wicepremier.
Główna uroczystość przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Krakowie rozpoczęła się od odśpiewania hymnu i wciągnięcia na masz flagi państwowej. Po tym nastąpiła uroczysta zmiana warty i apel pamięci, a także wręczono odznaczenia państwowe i akty nabycia obywatelstwa polskiego. Po złożeniu wieńców i kwiatów przez delegacje nastąpiła defilada pojazdów reprezentacyjnych służb mundurowych.
Główną uroczystość poprzedziła msza św. w katedrze na Wawelu, której przewodniczył metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś. W homilii przypomniał, że dzisiejsze czytania mówią bardzo ważne rzeczy o wspólnocie i możemy na pewno je odnieść do wspólnoty, którą nazywamy wspólnotą narodową, wspólnotą państwową, czy wspólnotą, która obejmuje całe nasze społeczeństwo.
Kryzys we wspólnocie – tłumaczył metropolita – wynika po pierwsze nieumiejętności życia w różnorodności, a po drugie zawarty jest w słowie „szemrać”. - Nie można gorzej reagować na problem i to jest nasz ulubiony sposób reagowania na problemy, szemranina – zaznaczył kard. Ryś.
Według niego, to co pomaga rozwiązać spór to „posługiwanie”.
Metropolita krakowski podkreślił, że „wspólnota jest świątynią, wspólnota narodowa jest świątynią, wspólnota państwa jest świątynią”. Kamieniem węgielnym świątyni – wskazał kardynał – jest Jezus Chrystus.
- Albo nas spaja +głowica węgła+, którą jest Jezus Chrystus, albo próbujemy się spajać, zbierać w oparciu o takie czy inne kłamstwa – z tego nic nie będzie – zaznaczył kard. Ryś.