Zdjęcie archiwalne, udostępnione przez uczestników protestu, który odbył się w Jordanowie w 2025 roku
Społeczność domaga się budowy chodnika właśnie przy ulicy Generała Maczka. W tym momencie mieszkańcy chodzą nieutwardzonym poboczem. Jak podkreślają, budowa chodnika jest konieczna, bo przy drodze znajduje się zespół szkół, mieszkają dzieci oraz seniorzy.
Droga jest bardzo ruchliwa, warunki dla pieszych są bardzo niekomfortowe. Wyjście do sklepu czy do szkoły jest niebezpieczne i nieprzyjemne
- mówi organizatorka protestu Magdalena Smardz.
W związku z protestem, który odbędzie się w formie marszu, w Jordanowie mogą wystąpić utrudnienia w ruchu.
Sobotni marsz to już druga pikieta w sprawie braku chodnika. Pierwsza odbyła się rok temu.
W 2025 roku starosta suski Józef Bałos w rozmowie z Radiem Kraków potwierdził, że brak chodnika przy drodze powiatowej jest poważnym problemem.
Zdajemy sobie sprawę, że ta inwestycja jest koniecznością. Podczas wcześniejszego remontu udało się wykonać jedynie fragment chodnika. Teraz pracujemy wspólnie z gminą nad dokumentacją techniczną
– tłumaczy.
Starostwo informowało również wtedy, że na przygotowanie projektu chodnika są pieniądze, a dokumentacja powinna być gotowa w ciągu roku. Sam koszt budowy jest jednak bardzo wysoki – kilometr chodnika to wydatek rzędu 2–3 milionów złotych, w zależności od stopnia skomplikowania.
Organizatorzy sobotniego protestu stracili cierpliwość. Jak powiedzieli dziennikarce Radia Kraków, w ciągu ostatnich 12 miesięcy władze nie podjęły żadnych kroków, aby wybudować chodnik.
wyjście do sklepu czy do szkoły jest niebezpieczne i nieprzyjemne. Droga jest bardzo ruchliwa.