Przy niektórych porzuconych ramach pojawiły się poematy wskazujące na nieudolność służb. Na plantach można na przykład spotkać "Odę do Zardzewiałego Roweru", a przy ulicy Kazimierza Wielkiego - eksponat, który "podlega strukturalnej ochronie ZTP".
Rzecznik miejskiej instytucji - Sebatian Kowal tłumaczy, że nie zawsze można szybko usunąć zardzewiałe ramy, bo nadal jest to czyjaś własność:
Naszą rolą przede wszystkim jest próba dotarcia do osoby, która pozostawiła właśnie ten rower. Dlatego dajemy nasze taśmy, że prosimy o kontakt z nami.
Dopiero po kilkukrotnej próbie kontaktu z właścicielem rower zostaje zabrany do utylizacji. Usuwanie rowerowych wraków jest ważne, bo nieużywane rowery blokują miejsce przy stojakach.
ZTP przypomina, że każdy mieszkaniec, który zauważy w swojej okolicy taki zapomniany jednoślad, może go zgłosić do zarząduTransportu Publicznego.