Do staruszki zapukała kobieta, która przedstawiła się jako krawcowa. Powiedziała, że ma ubrania dla sąsiadki. Poprosiła o napisanie dla niej kartki z informacją. Weszła razem z właścicielką do kuchni i zaczęła pokazywać jej przyniesione ubrania. W tym czasie jej wspólnik lub wspólnicy splądrowali mieszkanie.
Ukradli 20 tysięcy złotych i biżuterię wartą 10 tysięcy.