Zapłacenie rekompensaty inwestorowi może nie załatwić sprawy, bo zadośćuczynienie za straty związane z uchwaleniem użytku ekologicznego może być dla dewelopera tylko dodatkowym zastrzykiem pieniędzy. Wydaje się, że przygotowując uchwałę radni nie wzięli pod uwagę, że mimo ustanowienia użytku ekologicznego, inwestor nadal pozostaje właścicielem tych terenów. To z kolei oznacza, że za jakiś czas może wystąpić do magistratu z badaniem środowiskowym, które stwierdzi, że na jego działkach nie występują już gatunki chronione.
To oznacza, że nie będzie już przeszkód aby planowane osiedle tam powstało. Przedstawiciele władz miasta twierdzą, że spodziewały się takiego obrotu sprawy i będą próbowały negocjować stawkę z deweloperem.
Najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest jednak unieważnienie uchwały. O tym musi jednak zdecydować Rada Miasta, która uchwaliła użytek ekologiczny na Zakrzówku.
(Joanna Orszulak/ko)