Aresztowani Kamil G. oraz Bartłomiej R. należą do większej zorganizowanej grupy przestępczej. Jak informowała Prokuratura Krajowa, tylko we wtorek zatrzymano 15 osób związanych z tzw. mafią śmieciową, zajmującej się nielegalnym transportem i składowaniem niebezpiecznych odpadów - zagrażających życiu, zdrowiu człowieka, środowisku naturalnemu.
W czwartek ten sam sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące pięciu innych osób, związanych z tym procederem -Ryszarda R., Damiana G., Tomasza J., Kamila Cz. oraz Andrzeja N.
Wszyscy mężczyźni, w wieku od 24 do 52 lat, podejrzani są o przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu, środowisku, mieniu i wiarygodności dokumentów. Jak poinformowała prokuratura, grozi im do 12 lat więzienia.
Grupa działała na terenie województw śląskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego, podkarpackiego, wielkopolskiego oraz pomorskiego, dlatego krakowska prokuratura koordynuje swoje działania z prokuraturą w Katowicach i Częstochowie.
Mafia działała na obszarach zabudowanych, ale też terenach otwartych, w tym obszarach położonych w nieodległej bliskości obszarów wodnych. Chemikalia porzucane były na terenach hal magazynowych, niejednokrotnie w pobliżu dużych skupisk ludzkich, na terenach atrakcyjnych turystycznie oraz w wykopach ziemnych. Z reguły na jednym składowisku znajdowało się ok. 400 ton niebezpiecznych odpadów, docelowo do wynajmowanych obiektów trafiło kilkadziesiąt tysięcy ton.
Były to głównie odpady przemysłu chemicznego, petrochemicznego, farbiarskiego, lakierniczego i motoryzacyjnego, o właściwościach wywołujących m. in. nowotwory, lub zwiększających zachorowalność na nie. Odpady te stwarzały także niebezpieczeństwo pożaru oraz rozprzestrzenianie się substancji szkodliwych dla zdrowia, w tym trujących i duszących.
PAP/jgk