Po referendum Donald Tusk rozwiązał zarząd małopolskiej Koalicji Obywatelskiej i odwołał Aleksandra Miszalskiego z funkcji przewodniczącego regionu. Komisarzem została wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela. Wśród działaczy KO pojawiły się nieoficjalne informacje, że podobne zmiany mogą objąć również krakowskie struktury partii.
Nic nie jest wykluczone. Pani komisarz po konsultacjach może podjąć decyzję, aby również struktury krakowskiej Koalicji Obywatelskiej rozwiązać i wprowadzić komisarza na czas wyborów prezydenta Krakowa oraz wyłonienia nowych władz
powiedział Filipiak w rozmowie z Radiem Kraków.
Szef krakowskiej KO podkreślił, że oddał się do dyspozycji nowej komisarz regionu i jest gotowy zaakceptować każdą decyzję. "Jeżeli będzie decyzja, że mam pozostać na stanowisku, to bierzemy się do pracy w obecnym składzie. Jeżeli będzie inna decyzja, również będziemy pracować, ale pod przywództwem komisarza" – zaznaczył.
Filipiak przyznał jednocześnie, że jest zwolennikiem stopniowych zmian organizacyjnych, choć rozumie argumenty przemawiające za głębszą reorganizacją partii po przegranym referendum: "Ale być może są mocne argumenty, które przemawiają za tym, żeby jednak to robić pod przywództwem osoby nowej, która ma świeże spojrzenie. Wolę zawsze ewolucyjną zmianę aniżeli rewolucyjną, natomiast oddaję się do dyspozycji. To na pewno jest trudny moment dla Koalicji Obywatelskiej i musimy wybrać najlepsze rozwiązania, aby wygrać te wybory".
Odniósł się także do poszukiwań kandydata Koalicji Obywatelskiej w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa. Potwierdził, że rozmowy nadal trwają i nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje.
"Wolałbym, żeby był to kandydat wyłoniony z Koalicji Obywatelskiej, ale nie wykluczam również osoby bezpartyjnej, popieranej przez ugrupowania tworzące dziś koalicję rządzącą" – powiedział Filipiak.
Według nieoficjalnych informacji wśród najczęściej wymienianych nazwisk potencjalnych kandydatów KO znajdują się senator Monika Piątkowska, europoseł Bartłomiej Sienkiewicz oraz poseł Paweł Kowal. Politycy ugrupowania podkreślają jednak, że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa mają zostać przeprowadzone na przełomie sierpnia i września. Ich termin będzie mógł zostać ogłoszony po rozpatrzeniu protestów związanych z referendum.