Na stronie PZPN jest już komunikat w tej sprawie:
"Komisja Dyscyplinarna PZPN na posiedzeniu w dniu 16.03.2026 r. po rozpoznaniu sprawy dyscyplinarnej, dotyczącej odmowy wpuszczenia kibiców gości, tj. klubu TS Wisła Kraków S.A. na mecz o mistrzostwo I ligi WKS Śląsk Wrocław S.A. – TS Wisła Kraków S.A. w dniu 7 marca 2026 r., postanowiła uznać odpowiedzialność klubu WKS Śląsk Wrocław S.A. za zarzucany czyn oraz wymierzyć klubowi WKS Śląsk Wrocław S.A. karę dyscyplinarną – karę pieniężną w wysokości 1.000.000 zł (jeden milion złotych)".
Na ptafortmie X władze krakowskiego klubu odniosły się do tego komunikatu.
Klub TS Wisła Kraków S.A. informuje, że oczekuje na pisemne uzasadnienie decyzji Komisji Rozgrywek PZPN w sprawie walkowera w meczu z WKS Śląsk Wrocław S.A. w ramach decyzji z 13.03.2026r.
— Wisła Kraków (@WislaKrakowSA) March 16, 2026
Po jego otrzymaniu oraz po uwzględnieniu decyzji Komisji Dyscyplinarnej PZPN z dnia… pic.twitter.com/59cumuAzRb
Śląsk Wrocław zapowiedział odwołanie od decyzji Komisji Dyscyplinarnej. Władze klubu konsekwentnie przekonują, że decyzja o niewpuszczeniu zorganizowanej grupy kibiców gości została podjęta wyłącznie ze względów bezpieczeństwa. I dotyczyła jedynie zorganizowanej grupy kibiców Wisły, a nie wszystkich sympatyków krakowskiego klubu.
"(...) klub zamierza złożyć stosowne odwołania skierowane do Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN. Niezależnie od postanowień Komisji Dyscyplinarnej zwracamy uwagę, że w piątek Komisja Rozgrywek PZPN orzekła o walkowerze na niekorzyść Wisły Kraków i z tego tytułu Śląsk Wrocław będzie domagał się odszkodowania i zwrotu kosztów organizacji meczu od Wisły Kraków" - głosi oświadczenie Śląska.Śląska.
W rozmowie Radiem Kraków Jarosław Królewski komentuje decyzję PZPN:
Jesteśmy zadowoleni z tej kary i że przyznano nam rację. Że Śląsk Wrocław nie był przygotowany do tego, by z punktu widzenia bezpieczeństwa obsługiwać ten mecz. Dla nas ta kara jest przede wszystkim symbolem większych zmian w piłce nożnej. Oczywiście dotyczy kibiców Wisły Kraków, ale jest też szerszym problemem – finansowania zawodowego, komercyjnego sportu przez miasta i inne instytucje publiczne. Jeśli zarząd klubu musi dziś zapłacić milion złotych za błędne decyzje z pieniędzy podatników, to jest to poważne wyzwanie i temat do refleksji. Na razie spokojnie poczekamy na dwa uzasadnienia – decyzji z piątku i tej dzisiejszej. Ale jeśli do uzasadnienia komisji rozgrywkowej PZPN dołącza teraz decyzja komisji dyscyplinarnej, która potwierdza, że w kwestiach bezpieczeństwa Śląsk Wrocław zawiódł, to będzie to dla nas bardzo pozytywna informacja w kontekście dalszych odwołań.
O komentarz poprosiliśmy też Bartosza Karcza, dziennikarza "Gazety Krakowskiej":
Spodziewałem się wysokiej sankcji, w przeciwieństwie do niektórych, którzy twierdzili, że nie może ona być duża, bo inne kluby w podobnych przypadkach nie były karane tak surowo. Tyle że to nie były aż tak podobne sytuacje. Tamte kluby przynajmniej próbowały znaleźć jakiś pretekst, żeby nie wpuścić kibiców Wisły – czasem mądrzejszy, czasem mniej mądry. A tych przypadków w historii było sporo. Śląsk natomiast przyjął narrację „nie, bo nie”, powołując się na uchwałę PZPN. Jak widać, komisja dyscyplinarna nie znalazła faktycznych podstaw, które uzasadniałyby niewpuszczenie kibiców Wisły. Myślę też, że ta decyzja ma charakter prewencyjny – żeby w przyszłości kluby nawet nie rozważały podobnych działań z wydumanych powodów. Wysokość kary robi wrażenie, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że Śląsk dość frywolnie gospodaruje swoimi środkami – a właściwie miejskimi. Myślę, że w tym sezonie problemy z wyjazdami kibiców Wisły raczej się skończą. (...). Sprawa punktów za mecz ze Śląskiem pozostaje jednak otwarta. Wisła będzie się odwoływać od walkowera i trudno dziś przewidzieć, jaka będzie ostateczna decyzja. Wiem natomiast, że w klubach rywalizujących ze Śląskiem o awans do ekstraklasy panuje duże wzburzenie. Możliwe, że te kluby nie powiedziały jeszcze w tej sprawie ostatniego słowa.