Wszystko wskazuje na to, że deskorolkarze i rolkarze już niedługo nie będą mogli wjechać plac Matejki w Krakowie. Na ich obecność w tym miejscu od dawna skarżą się mieszkańcy.
Zgłoszenia w tej sprawie wpływały zarówno do zarządcy terenu, jak i do rady dzielnicy, a także do straży miejskiej
- mówił Tomasz Popiołek, dyrektor Wydziału Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa. Mieszkańców najbardziej bulwersuje brak poszanowania dla Grobu Nieznanego Żołnierza. Marta Chlanda, radna Dzielnicy I podkreśla też, że rolkarze zachowują się niewłaściwie i zostawiają na placu śmieci.
Odmienne zdanie ma Łukasz Gawąd z Fundacji Kultura Deskorolki, który mówi, że deskorolkarze i rolkarze urozmaicają Plac Matejki. Przekonuje, że głos jego środowiska jest pomijany przez władze miasta, które według niego niechętnie tworzą miejsca, gdzie można uprawiać miejski sport.
O dalszym losie deskorolkarzy zdecydują w środę radni miejscy. Tomasz Daros proponuje kompromis i zakaz tylko w godzinach nocnych.
Pomysł zyskał już pozytywną opinię Komisji Infrastruktury. Urzędnicy zapewniają, że nie jest to początek usuwania deskorolkarzy i rolkarzy z centrum Krakowa.