Fot. Bartłomiej Ziaja
W związku z taką decyzją radnych dyrektor Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie Łukasz Franek nie wyklucza cięć w komunikacji pod koniec tego roku.
"Nie było zgody na 119, nie ma zgody na 109, teraz, jak rozumiem, nie ma zgody 90, bo to jest tylko 10 milionów. Ja tylko mam nadzieję, że tych tylko 10 albo tylko 30 milionów nie braknie w tym roku" - powiedział Franek.
Radni zdecydowali się utworzyć bilet zintegrowany, który będzie obowiązywał na kolei, w tramwajach i autobusach w obrębie metropolii. O to wnioskowały gminy sąsiadujące z Krakowem, między innymi Skawina, a także Związek Metropolitalny. W strefie I (Kraków) będzie on kosztował 159 złotych, w strefie II (Kraków i obwarzanek) -169 złotych, a w strefie III (Krzeszowice, Brzeźnica) - 199 złotych.
Prezydent Ukrainy podczas wystąpienia na dziedzińcu Zamku Królewskiego podkreślił, że "obca władza, chcąca rządzić naszymi narodami, nie rozumiała, do czego dążymy - po prostu się rozpadła".
"My stoimy razem, ramię w ramię - Ukraina i Polska, i Europa, i wolny świat. Stoimy i wtedy, gdy ponownie rzucono pełnoskalowe siły agresji przeciwko naszej wolności. Upadnie i ten reżim, który rozpętał wojnę przeciwko nam, przyniósł groby Ukrainie, żeby później znów nieść groby, zarówno dla Polski i dla wszystkich naszych braci i sióstr w wolnej Europie, a my walczymy ramię w ramię " - powiedział Zełenski.
Ten reżim - mówił prezydent Ukrainy - "przyniósł deportację Ukraińcom, żeby znowu deportować też innych, których wolność oddycha na ziemiach, które Rosja zamierza porwać - a my się bronimy ramię w ramię".
"Wróg chciał pogrzebać naszą wspólną niepodległość i rozpuścić w przestrzeni rosyjskiej nasze kultury narodowe. A my mocno stoimy, jesteśmy z wami - Ukraińcy i Polacy razem, ramię w ramię" - powiedział Zełenski.
Prezydent Ukrainy oświadczył, że "zwrócimy całe to zło w epitafium na grobie rosyjskiego imperializmu". "Jesteśmy z tobą Polsko, ramię w ramię. Ustanowimy wolność w Europie na zawsze. Tyrania przegra w historii, kiedy przegra w Ukrainie" - powiedział. "Moskwa nie będzie zabijała, a Petersburg nie będzie dzielił nigdy więcej" - oświadczył.
Dodał, że "na tym wspaniałym placu i na każdym innym polskim placu, jak również na wszystkich majdanach ukraińskich nigdy nie będzie Rosji po naszym zwycięstwie".