Zdjęcie z próby generalnej. Fot. Iwona Bandzarewicz (mat. prasowe)
Spektakl „Moja miłość” trudno jednoznacznie sklasyfikować – to performans, teatralny eksperyment, a może sceniczny esej. Ta otwarta, subiektywna forma daje twórcom dużą swobodę i dobrze oddaje współczesność pełną niepokoju i niepewności.
Przedstawienie stworzyli białoruscy artyści Adam Krepski i Jerzy Duszewski (występujący pod pseudonimami z powodów bezpieczeństwa) oraz Maciej Gorczyński z Teatru Barakah. Ich osobiste doświadczenia budują opowieść o życiu osób LGBT+ na Białorusi, gdzie sytuacja tej społeczności staje się coraz trudniejsza i obarczona ryzykiem konsekwencji prawnych.
Miłość pod nadzorem. Rozmowa z Maciejem Gorczyńskim i Adamem Krepskim w podcaście Radia Kraków Kultura "O teatrze bez przerwy". POSŁUCHAJ
Zdjęcie z próby generalnej. Fot. Iwona Bandzarewicz (mat. prasowe)
"Punktem wyjścia pracy nad spektaklem jest sytuacja społeczności queer w Republice Białorusi. Obecnie jest tam przygotowywana ustawa, zakazująca reprezentacji jakiejkolwiek symboliki odnoszącej się do LGBT+: od ubioru i sposobu zachowania, po dzieła sztuki. Za publikację w mediach społecznościowych lub komentarz dotyczący tematyki queer grozić będzie grzywna, prace społeczne, a nawet kara więzienia. Stawiamy tezę, że konflikt między społecznością LGBT+ a totalitarnymi dyktaturami jest uniwersalny, a jedną z jego przyczyn jest specyficzna pozycja queerowego artysty." - mówił w Radiu Kraków Kultura Adam Krepski.
Spektakl ma formę dialogów z widzami, uzupełnionych o elementy tańca, wideo i rysunku, utrzymanych w surowej, szkicowej estetyce. Zamiast patosu twórcy proponują humor, dystans i energię wspólnoty, pokazując je jako formę oporu wobec opresyjnej rzeczywistości.
„Moja miłość” wpisuje się w alternatywny charakter Teatru Barakah – to teatr zaangażowany, świadomy i bliski swojej publiczności – pisze Justyna Nowicka.
RECENZJA RADIA KRAKÓW KULTURA