Jak przekonywała posłanka Lewicy, Daria Gosek-Popiołek, w dniu 1 maja powinniśmy myśleć zwłaszcza o osobach, które stracą pracę lub już ją straciły, bo kryzys dotyka nas bardzo mocno i bez stabilnej pracy, silnych związków zawodowych, pracownicy nie są w stanie sami się obronić.
Rządowe decyzje nie są decyzjami dobrymi, rząd kieruje pomoc do wielkiegoi biznesu i banków, a bezrobotnych, pracujących na śmieciówkach, zostawia samym sobie - uważa Gosek-Popiołek.
Politycy Lewicy zaapelowali też do rządu o wypłacanie tzw. 'świadczenia kryzysowego' dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji oraz podniesienia kwoty zasiłku dla bezrobotnych.
Tomasz Bździkot/bp