Jak poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Krzysztof Dratwa, Marek K. dopuścił się zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i pełną świadomością konsekwencji swoich poczynań. Znajdował się także w warunkach recydywy, po odbyciu kary więzienia za podobne przestępstwa. Grozi mu dożywocie.
Do tragedii doszło 18 stycznia tego roku w Krakowie. Według ustaleń prokuratury obaj mężczyźni wspólnie pili alkohol. W pewnym momencie między podejrzanym a pokrzywdzonym doszło do awantury, podczas której mężczyźni grozili sobie nawzajem i wyzywali się.
W pewnym momencie sprawca wykrzyknął do pokrzywdzonego: "ja cię spalę", po czym wstał, wyszedł z pokoju do korytarza, gdzie znajdował się pięciolitrowy pojemnik z benzyną. Po powrocie do pomieszczenia wylał zawartość pojemnika na pokrzywdzonego. Jednocześnie podejrzany zapalał i gasił zapalniczkę i wymachiwał nią tuż przed siedzącym naprzeciwko niego pokrzywdzonym. W końcu przechylił się w jego kierunku i go podpalił. Wychodząc, zamknął drzwi wejściowe domu na klucz.
"Z treści opinii biegłego sądowego jednoznacznie wynika, że bezpośrednią przyczyną zgonu był uraz termiczny skóry i tkanki tłuszczowej podskórnej wywołujący w następnym etapie wstrząs i wielonarządową niewydolność narządów ciała, a charakter i zakres urazu w postaci oparzeń miał bezpośredni związek z oblaniem łatwopalną cieczą i podpaleniem" - wskazał Dratwa.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Marek K., częściowo przyznał się do postawionego mu wówczas zarzutu usiłowania zabójstwa oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Jak wyjaśnił, oblał pokrzywdzonego płynem z bańki, ale nie chciał go zabić.
Podejrzany był w przeszłości wielokrotnie karany, w tym także za przestępstwa z użyciem przemocy oraz groźby użycia przemocy.
"Podejrzany, oblewając pokrzywdzonego benzyną, a następnie podpalając, musiał co najmniej zdawać sobie sprawę, że swoim działaniem zada pokrzywdzonemu ogromny ból i cierpienie, a w konsekwencji śmierć. Podpalenie stanowi bowiem jeden z najbardziej okrutnych sposobów pozbawienia życia innego człowieka" - zaznaczył prokurator.
(PAP/sp)
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.