Jak mówi nasz słuchacz, pan Marian, wielokrotnie podejmował próby kontaktu z pracownikami ZUS-u, ale we wszystkich tych rozmowach zabrakło empatii: „Urzędniczka powiedziała, że bezwzględnie muszę iść sam złożyć pismo, podpisać itd. Powiedziałem, że nie pójdę, bo boję się wirusa. Na co urzędniczka stwierdziła, że nic nie poradzi, bo takie są przepisy. Ewentualnie można wysłać pełnomocnika. Ale ja nie mam pełnomocnika i boję się nieznajomych".
Jakie są więc możliwości załatwienia tej sprawy? Pan Marian mógłby to zrobić osobiście, ale nie wychodzi z domu. Mógłby też skorzystać z czyjejś pomocy i założyć sobie profil na Platformie Usług Elektronicznych albo napisać tradycyjny list do ZUS-u, ale niestety nie ma bliskiej osoby, której mógłby powierzyć swoje dane. Przed pandemią w szczególnych przypadkach przewidziana była możliwość wizyty pracownika zakładu w domu klienta. Teraz jest to wstrzymane - wyjaśnia Anna Szaniawska, rzeczniczka małopolskiego oddziału ZUS: „Wcześniej faktycznie były takie możliwości. Nasi pracownicy pojawiali się u klientów i zakładali konta na Platformie Usług Elektronicznych, żeby klienci mieli możliwość załatwiania spraw zdalnie. Teraz mamy ograniczenia epidemiczne. Sytuacja jest szczególna".
Jakie więc rozwiązanie proponuje ZUS dla naszego słuchacza? Anna Szaniawska przekazała, że senior powinien jednak skorzystać z pomocy osoby, która napisałaby w jego imieniu list i go wysłała. Przy czym senior musiałby własnoręcznie się pod pismem podpisać: „Podpis tego pana pewnie jest w naszych aktach, więc nasi pracownicy będą mogli sprawdzić, czy to jest rzeczywiście ten sam podpis. Gdyby mieli jakiekolwiek wątpliwości, to będziemy musieli się z tą osobą skontaktować, żeby potwierdzić jego tożsamość. Chodzi o uniknięcie próby oszustwa. Jesteśmy bardzo ostrożni w takich przypadkach”.
Zatem ZUS miałby porównać oba podpisy seniora i na tej podstawie stwierdzić, czy pismo jest autentyczne. Pan Marian nie ma bliskich, boi się także zaufać sąsiadom. Niestety mężczyzna kilka dni temu padł ofiarą próby oszustwa "na wnuczka". Trudno się więc dziwić, że jest pełen obaw. Gdyby jednak 87-latek miał korzystać z czyjejś pomocy, to najlepszym adresem jest MOPS, ale trzeba najpierw zgłosić swoją potrzebę - podkreśla Agnieszka Pers, rzeczniczka placówki w Krakowie: "Nie mamy czegoś takiego, jak baza wszystkich osób powyżej 70. roku życia, które są regularnie obdzwaniane i sprawdzane. Mamy kontakt tylko z tymi, którzy korzystają z naszej pomocy. Jeżeli jest jakiś problem, trzeba to do nas zgłosić na ul. Józefińską i sprawa zostanie załatwiona".
Rzeczniczki MOPS-u i ZUS-u zapewniły mnie, że skontaktują się z panem Marianem, by pomóc mu w załatwieniu tej - zdawałoby się - prostej sprawy, jaką jest zmiana numeru konta.
Magdalena Zbylut-Wiśniewska/sp
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.