Mieszkańcy, jak mówią, sięgają po opcję atomową, czyli obywatelską inicjatywę uchwałodawczą w sprawie zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej.
"To po prostu propozycja usunięcia z budżetu na lata 2023 i 2024 w wieloletniej prognozie finansowej tego projektu, to znaczy przeniesienia środków finansowych na kolejne lata w trakcie realizacji inwestycji. Chodzi nam o to, żeby dać czas projektantom, miastu, jak i wykonawcy, aby ten projekt rzetelnie poprawili i odnieśli się do wszystkich uwag i postulatów zgłoszonych przez mieszkańców"
- mówi Maciej Rochel z inicjatywy "Tramwaj na Mistrzejowice".
Część mieszkańców zebrała się 4 lipca w miejscu wycinki przy ulicy Młyńskiej i protestowała przeciwko pomijaniu ich żądań.
Rzecznik Zarządu Dróg Miasta Krakowa Krzysztof Wojdowski tłumaczy, że prace budowlane prowadzone są w miejscach, które nie wzbudzały wątpliwości i nie są objęte ewentualnymi poprawkami w projekcie.
"Wiadomo, gdzie te miejsca są, ponieważ przez ostatnie tygodnie odbyło się pięć spotkań konsultacyjnych online w tej właśnie sprawie oraz odbył się taki spacer-spotkanie na miejscu w zasadzie wzdłuż całej trasy przyszłego tramwaju do Mistrzejowic"
- komentuje Wojdowski.
Niektórzy radni dzielnicy Prądnik Czerwony obawiają się, że wycinka szybko może przenieść się na te miejsca, które budziły wątpliwości.
"Teraz jest wycinka przy bloku numer 14, ale podejrzewamy, że za kilka dni będzie po drugiej stronie ulicy. Tam akurat ustalaliśmy, że kilka, albo nawet kilkanaście drzew jesteśmy w stanie uratować. Obawiamy się tego, że kolejne dni pokażą, że ta wycinka się poszerzy i miejsca, które wzbudzają kontrowersje będą nią objęte"
- mówi radny dzielnicowy Marcin Borek.
ZDMK zapowiada, że poprawiony projekt zostanie przedstawiony jeszcze w tym miesiącu.
Na razie zbierane są podpisy pod wnioskiem o zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Musi ich być przynajmniej 300.