Fot. Marek Lasyk
Protest przed magistratem
Kilkuset przedsiębiorców protestuje przed Urzędem Miasta w Krakowie. Sprzeciwiają się planom przekształcenia terenów poprzemysłowych Rybitw i Płaszowa w dzielnicę z zabudową mieszkaniową i usługową.
Uczestnicy protestu podkreślają, że inwestowali w tym miejscu przez lata i dziś nie wiedzą, jaka przyszłość czeka ich firmy. Zwracają uwagę na brak konkretnych propozycji ze strony miasta dotyczących ewentualnej relokacji działalności.
– „Gros firm zainwestowało tam ogromne pieniądze, natomiast nie słychać żadnej propozycji z miasta. W jaki sposób miasto wyobraża sobie tę relokację?” – pytają przedsiębiorcy.
Obawy o miejsca pracy
Protestujący wskazują, że decyzje władz miasta mogą oznaczać likwidację wielu firm i utratę miejsc pracy. – „Decyzja, jeśli zapadnie, oznacza koniec dla naszych miejsc pracy, dla naszych firm” – mówią uczestnicy protestu.
Jak podkreślają, zmiany są dla nich dużą niewiadomą. – „Dla nas to śmierć, niewiadoma. Mamy zatrudnionych 250 ludzi” – dodaje jeden z przedsiębiorców, wskazując na skalę potencjalnych konsekwencji.
Część protestujących uważa, że teren powinien zachować swój obecny charakter.
– „Ta dzielnica powinna dalej zostać dzielnicą przemysłową” – zaznaczają.
Znaczenie strefy gospodarczej
Według danych przedstawionych przez przedsiębiorców, strefa gospodarcza Płaszów–Rybitwy generuje około 10 miliardów złotych przychodów rocznie i zapewnia pracę blisko 20 tysiącom osób.
Na tym obszarze działają zakłady produkcyjne, magazyny, firmy logistyczne, giełda warzywno-owocowa, zaplecze kolejowe oraz oczyszczalnia ścieków.
Masterplan dla Rybitw i Płaszowa
Plan przekształcenia terenów Rybitw i Płaszowa opiera się na dokumencie „Nowoczesna Zielona Dzielnica Płaszów Rybitwy 2050”, obejmującym ponad tysiąc hektarów. Zakłada on rozwój tego obszaru w perspektywie najbliższych 25 lat – powstanie nowej zabudowy mieszkaniowej, usługowej oraz infrastruktury transportowej.
W planie ujęto m.in. budowę linii tramwajowej na Złocień, rozwój kolei aglomeracyjnej, nowe trasy drogowe, a także możliwość poprowadzenia w tym rejonie kolejnej linii metra. Dokument przewiduje również powstanie kilkudziesięciometrowych budynków – nawet do 55 metrów wysokości – oraz utworzenie terenów zielonych, w tym pasa oddzielającego oczyszczalnię ścieków od zabudowy.
Władze miasta szacują, że do 2050 roku obszar ten może zamieszkiwać około 60 tysięcy osób. Koszt realizacji całego planu w perspektywie 25 lat ma przekroczyć 5 miliardów złotych. W grudniu 2025 roku wiceprezydent Stanisław Mazur podkreślał w rozmowie z Radiem Kraków, że znaczną część wydatków miałby ponieść sektor prywatny. Jak zaznaczał, dokument powstawał po konsultacjach z przedstawicielami firm, mieszkańców i radnych i ma być punktem wyjścia do dalszej dyskusji.