Aż siedem serii rzutów karnych w Pruszkowie
Mecz na Mazowszu długo układał się po myśli podopiecznych z Krakowa. W 81. minucie na listę strzelców wpisał się Ajdin Hasić, dając Cracovii prowadzenie. Gospodarze z Pruszkowa grali jednak do końca i w doliczonym czasie zdołali wyrównać z rzutu karnego, doprowadzając do dogrywki. Dodatkowe 30 minut nie przyniosło zmiany wyniku, więc o awansie zadecydował konkurs rzutów karnych.
Rozstrzygnięcie tego spotkania wymagało wyjątkowo długiej rywalizacji – obie drużyny wykonywały aż siedem serii jedenastek, zanim poznaliśmy zwycięzcę. Ostatecznie Znicz wygrał 4:3, a zespół z Kałuży poszedł w ślady Wisły Kraków, która również odpadła z tegorocznego Pucharu Polski po porażce z pierwszoligową Odrą Opole.
Beskid Andrychów ulega rezerwom Śląska
Z pucharową przygodą pożegnał się również zdobywca Małopolskiego Pucharu Polski, Beskid Andrychów. Gospodarze podejmowali na własnym stadionie rezerwy wrocławskiego Śląska. Mecz rozpoczął się dla nich znakomicie – już w 1. minucie Beskid objął prowadzenie po celnym strzale z rzutu karnego. Zespół Śląska II Wrocław szybko jednak opanował sytuację, przejął inicjatywę i już w 13. minucie doprowadził do wyrównania. Ostatecznie goście zdominowali rywalizację, wygrywając całe spotkanie 3:1.
Obie małopolskie drużyny grające tego dnia zakończyły swoją przygodę z turniejem i mogą teraz skupić się wyłącznie na rozgrywkach ligowych.