"Czasu było wystarczająco dużo. Przestrzeń Krakowa trzeba uporządkować. Ta uchwała będzie dobra dla miasta. Dla firm, które zarabiały pieniądze na tych reklamach, to oczywiście jest rzecz trudna. Natomiast z drugiej perspektywy, jeśli zmniejszy się liczba reklam, te firmy będą zwiększać koszty wykupu takiego billboardu" - przekonuje w rozmowie z radiem Kraków radny Prawa i Sprawiedliwości Michał Drewnicki.
Uchwała zakazuje także grodzenia nowych osiedli mieszkaniowych, ale według radnego Grzegorza Stawowego z Koalicji Obywatelskiej, władze miasta nie wykorzystały okazji do tego, by skłonić spółdzielnie do likwidacji ogrodzeń już istniejących.
"Słynny przypadek placu zabaw na Ruczaju - żeby dojść na plac zabaw dzieci musiały obchodzić dwa osiedla dookoła. Miałem nadzieję, że uda się ten proces rozpocząć, niestety Urząd Miasta tutaj nie wykazał żadnej aktywności, co więcej nawet nie powołał zespołu wśród urzędników, którzy się mają tym zajmować" - komentuje Stawowy.
Okres, w którym przedsiębiorcy mieli się dostosować do uchwały krajobrazowej trwał aż dwa lata.