Posłuchaj materiału Aleksandry Sobczak
Petycja to pokłosie uchwały Sejmu z dnia 14 września 2022 roku. Według dokumentu Polska ma powody, by ubiegać się o odszkodowania od Niemiec za wyrządzone krzywdy i agresję w trakcie II Wojny Światowej. Takie stanowisko przedstawia również przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Adam Kalita z klubu radnych PiS.
Sprawa reparacji jest zasadna, ale czy rada miasta powinna się tym zajmować i to pod koniec kadencji?
Faktem jest, że nawet po przyjęciu przez radnych petycji nie zobowiązuje ona tak naprawdę do... niczego. Decyzja rady ma jedynie pokazać stanowisko samorządu do uchwały Sejmu o reparacjach. Sceptyczne podejście do petycji ma również radny Michał Starobrat z klubu Nowoczesny Kraków.
Jest to petycja niezasadna, bo miasto Kraków nie powinien wchodzić w spór polityczny, wrzucanie takiego tematu niekoniecznie służy mieszkańcom, a nawet temu tematowi
A jak to wygląda z perspektywy historii? Polska ma wszelkie podstawy, by występować o odszkodowania - uważa Maciej Korkuć z krakowskiego oddziału IPN-u.
Jest naszym obowiązkiem, żeby to, co się działo w trakcie wojny, co było skutkiem okupacji niemieckiej, pokryło się blizną podłości. Dokąd Niemcy nie rozliczą się z tego w wymiarze materialnym, powinny to zrobić we własnym, moralnym interesie
Komisja Skarg, Wniosków i Petycji rekomenduje nieprzyjęcie przez radę miasta tej petycji. Według członków komisji to nie jest zadanie samorządów, a zwłaszcza nie na finiszu kadencji.
- Jeżeli jest złożona petycja, Rada ją przyjęła, coś z nią powinna zrobić. Samo zagadnienie nie jest rolą samorządów, ale rządu, żeby tego dochodzić. Komisja wskazuje, że Rada Miasta nie powinna przyjąć tej petycji - mówi Adam Migdał.
Arkadiusz Mularczyk skierował do samorządów prośbę o wsparcie uchwały Sejmu z dnia 14 września 2022 roku.
Petycja uzyskała pozytywną opinię prawną. Radni w głosowaniu zdecydują o jej dalszym losie.