"Nie mamy żadnych możliwości, by ingerować w tę komisję. Jesteśmy z niej wykluczeni. Mimo że złożyliśmy poprawki, zostały odrzucone. Coś tu jest do ukrycia?" - zastanawia się Łukasz Wabik - radny dzielnicy Bieńczyce.
Jak wyjaśnia Zbigniew Bińczycki - przewodniczący Rady - komisja została wybrana demokratycznie zanim wybrano zarząd dzielnicy, więc jego zdaniem nie ma mowy o nieprawidłowościach. "Projekt uchwały składali radni niebędący ani w zarządzie, ani w żadnej komisji, bo tych jeszcze nie było. Rada dzielnicy w większości składa z radnych niezależnych, niezwiązanych z żadną partią. Stąd pewnie wziął się problem" - komentuje Bińczycki.
Radni Prawa i Sprawiedliwości obawiają się, że bez ich przedstawiciela w komisji rewizyjnej - ta będzie przymykać oko na ewentualne nieprawidłowości w działaniu Rady i jej zarządu.
(Katarzyna Maciejczyk/ew)