Aleksandra Owca chce zwiększenia częstotliwości kursowania autobusów na obrzeżach Krakowa. Kandydatka Razem na prezydenta miasta podczas konferencji na Klinach wskazywała między innymi Swoszowice, Rajsko oraz peryferyjne części Nowej Huty – Ruszczę i Kościelniki.
Obrzeża Krakowa nie mogą być traktowane po macoszemu. Mieszkanki Swoszowic, Klinów czy najbardziej oddalonych osiedli Nowej Huty płacą takie same podatki i mają takie samo prawo do sprawnej komunikacji miejskiej jak osoby mieszkające w centrum
- mówiła Owca.
Kandydatka zwróciła też uwagę na miejsca, z których mieszkańcy mają daleko do najbliższego przystanku. Wymieniła okolice ulic Podgórki, Siarczanogórskiej i Stepowej. Jej zdaniem rozwój komunikacji miejskiej nie nadążał za powstawaniem nowych osiedli.
– Miasto się rozlało, powstały nowe domy i osiedla, ale transport za nimi nie nadążył. Dlatego potrzebujemy planowania na lata: odpowiednich dróg, nowych połączeń autobusowych i realizacji odkładanych inwestycji, takich jak tramwaj na Kliny – przekonywała kandydatka.
Owca proponuje również wprowadzenie wspólnego biletu mieszkańca, który obejmowałby komunikację miejską i kolej. Jej zdaniem pociągi mogłyby przejąć część podróży z obrzeży miasta, jeśli zostałyby lepiej zintegrowane z autobusami i tramwajami.
– Pociąg może być dla mieszkańców części Swoszowic najszybszym sposobem dotarcia do centrum. Ale musi być cenowo dostępny i dobrze zintegrowany z autobusami i tramwajami. Dlatego proponuję jeden wspólny bilet mieszkańca na kolej i komunikację miejską – powiedziała Aleksandra Owca.
Konferencja na Klinach była kolejnym spotkaniem kandydatki w ramach prowadzonej przez jej sztab kampanii w krakowskich dzielnicach.