XV Krakowska Manifa, w tym roku odbywająca się pod hasłem "jedna za wszystkie, wszystkie za jedną", w niedzielę przeszła ulicami miasta. Jak podaje policja, wzięło w niej udział ok. 600 osób; impreza przebiegła spokojnie.
- A
- A
- A
15. manifa przeszła ulicami Krakowa
O równe płace, prawo do aborcji oraz przeciwko dyskryminacji - kolejna manifa kobiet przeszła ulicami Krakowa.
"Dla mnie najważniejsze jest to, żeby walczyć z kobietami, które są wyzyskiwane, które wykonują pracę w domu, pracę najemną, aby utrzymać siebie, dziecko, czasem też męża, opiekować się swoimi rodzinami. Państwo w żaden sposób nie pomaga polepszyć im ich bytu. I ja chcę mówić dzisiaj w imieniu tych kobiet" - powiedziała PAP młoda aktywistka i współorganizatorka wydarzenia Dominika.
Jak podkreślali organizatorzy niedzielnego wydarzenia, jego tegorocznym celem było zwrócenie uwagi społeczeństwa oraz władz miasta na problem systemowej dyskryminacji kobiet. Hasło, które w tym roku przyświecało manifestującym brzmiało: "jedna za wszystkie, wszystkie za jedną".
Współorganizatorka wydarzenia podkreślała, że interesuje ją przede wszystkim walka oddolna, a sama manifa zrzesza aktywistki działające na stałe w różnych ruchach i organizacjach. "Są tu dziewczyny z przeróżnych organizacji, formalnych i nieformalnych, w różnym wieku, które na co dzień działają przeciwko szeroko pojętemu wykluczeniu. Ja pracuję z bezdomnymi; są osoby, które pracują z osobami niepełnosprawnymi, które działają w ruchu LGBT. To jest ten czas, kiedy pokazujemy sojusz kobiecych walk" - podkreśliła aktywistka.
W jej ocenie "kulturowo pojęta kobiecość utożsamiana jest z jakiegoś rodzaju słabością". "A my chcemy pokazać, że tak nie jest, że jesteśmy silne, że dbamy o siebie i szukamy tej mocy w naszych kolektywnych praktykach. Każda zajmuje się na co dzień swoją działką, ale potrafimy się skrzyknąć i - w razie potrzeby - sobie pomagać" - dodała.
Manifa rozpoczęła się w godzinach wczesnopopołudniowych, przed głównym gmachem Muzeum Narodowego, przy alei 3-ego maja. Stamtąd - al. Mickiewicza, a następnie ulicami Karmelicką i Szewską - dotarła do krakowskiego rynku. Wśród zebranych przeważały osoby młode - zarówno kobiety, jak i mężczyźni - ale zauważyć można było również tych starszych. W wydarzeniu udział wzięli także rodzice z małymi dziećmi, którzy - tworząc specjalną sekcję rodzinną - przygotowali transparenty nawołujące m.in. do równego traktowania ojców.
Jak podkreślali organizatorzy, tegoroczne hasło to "manifest solidarności, lokalnego i globalnego siostrzeństwa". "Podejmujemy działania ponad podziałami i widzimy, że to, co robimy wspólnie, przynosi najlepsze skutki i buduje więź siostrzeństwa" - głosił manifest odczytany zarówno po polsku, jak i po angielsku.
"Różnimy się pod wieloma względami, mamy jednak wiele celów, o które warto solidarnie walczyć" - mówili organizatorzy. "Stajemy murem za każdą osobą doświadczającą przemocy, ucisku, której odbiera się sprawczość oraz możliwość decydowania o własnym życiu i ciele. Stajemy solidarnie - jedna za wszystkie, wszystkie za jedną" - deklarowano.
Podczas zgromadzenia podnoszono różne kwestie dotyczące kobiet; apelowano m.in. o dostęp do legalnej aborcji, równe traktowanie w pracy, możliwość decydowania o własnym ciele, pomoc dla rodzin, poszanowanie praw osób o innej orientacji seksualnej oraz świeckie przedszkola i szkoły. "Kobietą jest każdy, kto się nią czuje", "Konstytucja jest kobietą", "Jesteśmy potomkami czarownic, których nie zdołaliście spalić na stosie" - głosiły transparenty przygotowane przez zebranych.
Z kolei podczas przemarszu krakowskimi ulicami skandowano hasła: "wolność, zdrowie, bezpieczeństwo", "myślę, czuję, decyduję", "chcemy edukacji, nie indoktrynacji", "nasza moc zwalcza przemoc", "chcemy lekarzy, nie misjonarzy".
Zarówno na miejscu zbiórki, jak i wzdłuż całej trasy, którą przeszli aktywiści, a także na samym Rynku Głównym stały niewielkie grupy pro-liferów, trzymających banery ze zdjęciami abortowanych płodów.
Według informacji policji w tegorocznej manifie wzięło udział ok. 600 osób. Nie zanotowano żadnych niepokojących incydentów, a całość przebiegła spokojnie.
Tomasz Bździkot/PAP/jgk
Komentarze (0)
Najnowsze
-
22:04
Czy powstanie tunel pod górą Just? GDDKiA sprawdzi nowe warianty Sądeczanki
-
21:56
Remont odcinka Zakopianki w Myślenicach. Będą zwężenia drogi
-
21:47
Czy w Lisiej Górze odbędzie się referendum? Podpisy trafiły do weryfikacji
-
21:27
Tu spędził ostatnie lata życia. W szwajcarskiej Solurze wystawa o Kościuszce
-
21:00
Michał Drewnicki chce 200 hektarów pod krakowską strefę inwestycyjną
-
20:48
Jan Hoffman: rozpoczęła się elektroniczna zbiórka podpisów pod uchwałą o SCT
-
19:35
Ośmioro kandydatów na prezydenta Krakowa. Jest oficjalna lista
-
18:09
Alarm w szpitalu Rydygiera w Krakowie. Strażacy sprawdzali podejrzenie wycieku gazu
-
17:34
Hałas i tańce pod pomnikiem Mickiewicza. Dyskoteki wróciły na Rynek Główny w Krakowie
-
16:36
Akcja! Dobra Relacja - Libiąż stawia na pozytywny rozwój młodych ludzi
-
16:36
Muzeum Auschwitz czeka na wyniki kontroli ministerstwa. Chodzi o zgłoszenie sygnalisty
-
16:20
Dyskoteki na Rynku nie znikają. Burmistrz nocny: „Chwilowo jesteśmy bezradni”
-
16:10
„Jak się już raz okrzepło, to się tego trzymamy”. Czy polskie teatry potrzebują większej zmiany?
-
16:05
90 miejsc i całodobowa opieka. Nowy ZOL w Chrzanowie rozpoczyna nabór
-
15:56
Dlaczego małe dzieci nie powinny jeść podczas jazdy?
-
15:31
Ośmioro kandydatów powalczy o prezydenturę w Krakowie. Kto wygra? Nasz ranking
-
15:31
Zderzenie kilku pojazdów z cysterną na A4. Były spore utrudnienia
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 13 - Narutowicz – szpital nowoczesnego Krakowa
-
15:05
Białaczka, z którą można żyć
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze