Małgorzata Sikora, dyrektor Wód Polskich w Krakowie uspokaja, że sytuacja jest pod kontrolą. W najbliższych dniach nie powinno być ani podtopień, ani powodzi. Jak usłyszeliśmy, zbiorniki są w stanie przyjąć zdecydowanie więcej wody, niż to co na najbliższe dni prognozują synoptycy
Świnna Poręba ma możliwość przyjęcia 160 mln metrów sześciennych, więc na tę chwilę dopływ 4 mln nie jest dla nas zjawiskom budzącym jakiekolwiek obawy.
Obecnie obserwujemy jednak kulminację opadów. Piotr Ramza, dyrektor Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju IMGW uspokaja, że jutro najgorsze będzie już za nami:
Jutro jeszcze będą występować na terenie Małopolski opady deszczu, ale będą już znacznie słabsze, nie powinny przekraczać sumy opadów 10 mm. Stopniowo będą zanikać, będzie się rozbudowywał wyż, pogoda się będzie poprawiała.
Podczas dzisiejszego spotkania Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego rozmawiano jednak o zdecydowanie trudniejszych scenariuszach. Wojewoda małopolski Łukasz Kmita zapewnia, że służby cały czas są w gotowości;
Pomimo tego alertu, który został wysłany, te opady nie są na tyle intensywne, aby zagrozić mieszkańcom w Małopolsce, ale służby stoją na posterunku.
Dziś podkreślano, że w porównaniu do ubiegłego roku w Małopolsce jest więcej sprzętu wykorzystywanego w czasie powodzi. Pojawiła się także nowa infrastruktura – między innymi grodzie przeciwpowodziowe w krakowskim Bieżanowie, które sztucznie podwyższają brzeg rzeki, innymi słowy to ścianki zapobiegające wylewaniu wody.
Tylko w Krakowie w magazynie przeciwpowodziowym znajduje się kilkadziesiąt pomp, agregatów prądotwórczych, przyczep i zapór powodziowych – mówi Magdalena Wasiak z miejskiej spółki Klimat Energia Gospodarka Wodna;
One są wydawane straży pożarnej w każdej chwili w wypadku powodzi, też w wypadku załamania pogody. Są przygotowane, konserwowane i wydawane służbom i mieszkańcom, aby ratować mienie.
Powiatowe magazyny przeciwpowodziowe działają przy komendach straży pożarnej w Oświęcimiu, Dąbrowie Tarnowskiej i Suchej Beskidzkiej. Są one wspierane przez obiekty w Krakowie, Nowym Sączu i Tarnowie – informuje Paweł Żaba, zastępca komendanta małopolskiej straży pożarnej:
Jeśli mówimy o łodziach, pontonach, jednej amfibii, to jest 49 sztuk, natomiast sprzęt, który jest dyspozycji OSP to 65 sztuk.
W razie powodzi do pomocy może zostać skierowanych 600 zawodowych strażaków, 13 tysięcy ochotników, 1000 policjantów i Wojska Obrony Terytorialnej.
W tym roku ma być bezpieczniej, schematy działań w razie powodzi są już wypracowane, oby tylko nie trzeba było ich wykorzystywać.