Od samego rana wiele pociągów w całej Polsce nie kursowało lub miało gigantyczne opóźnienia. Awaria na kolei dotknęła 19 centrów sterowania ruchem w czterech województwach - śląskim, dolnośląskim, pomorskim i małopolskim. Utrudnienia dotyczyły 820 kilometrów torów kolejowych. Wielu ekspertów podejrzewało, że to efekt ataku hakerskiego.
Pasażerowie na ten paraliż zareagowali niezwykle spokojnie, mimo że pociągi miały nawet blisko trzygodzinne opóźnienia - jak na przykład pociąg z Katowic do Krakowa. Niektóre składy w ogóle nie wyjechały ze stacji początkowych, organizowano też na niektórych liniach komunikację zastępczą.
Pierwsze teorie o ataku hakerskim okazały się nieprawdziwe, bo firma Alstom wydała oświadczenie, w którym przyznała się do błędu. Jak wynika z jego treści, awarię miały spowodować problemy z formatowaniem czasu w systemach centrów sterowania ruchem.
Mimo to, jak poinformował wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel, to oświadczenie wydane przez firmę Alstrom będzie jeszcze weryfikowane:
Ten incydent został zgłoszony od odpowiednich służb i jest badany. Jak będziemy mieli jednoznaczną informację o naturze i przyczynach zaistnienia tej usterki, będziemy informować.
Wiceszef resortu infrastruktury przekazał również, że według firmy Alstom podobne problemy pojawiły się w Tajlandii, Indiach, Peru, Szwajcarii, Holandii czy też we Włoszech.
Teoriami o cyberataku hakerskim ani trochę nie jest zdziwiony Bartosz Paszcza, autor podcastu SpecTech. Jak przyznaje ekspert, w pewnym sensie zaskakujące jest to, że przy tej inwazji Rosji na Ukrainę liczba takich incydentów jest niewielka:
Oczywiście to nie wyklucza tego, że jakieś hakerskie działania w sieci trwają. Ukraina przez ostatnie lata dosyć mocno się przygotowywała i była też bardzo mocno testowana przez Rosję właśnie pod kątem cyberbezpieczeństwa. Myślę, że też otrzymuje duże wsparcie międzynarodowego grona ekspertów zajmujących się tym tematem, więc być może dzieją się rzeczy, o których nie wiemy, natomiast efekt jest taki, że póki co na Ukrainie takich bardzo skutecznych ataków na szczęście nie widać
mówi Bartosz Paszcza.
Niezależnie od tego czy to był cyberatak, czy też nie, Polskie Linie Kolejowe nie wydają się najlepszym celem. Pasażerów opóźnienia nie zdziwiły i w teorie ataku hakerów nie chcieli wierzyć.
Opóźnienia na kolei mogą potrwać jeszcze przynajmniej do wieczora. Jak informowało Ministerstwo Infrastruktury, z wszystkich pociągów pasażerskich blisko 450 nadal opóźnionych miało być ponad 350.