|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|

Zupa na Plantach: od garnka zupy do ruchu społecznego

8

A
A
A
Jesienią zeszłego roku grupa osób zaczęła gotować zupę i zanosić ją wieczorami bezdomnym na krakowskie Planty. Tak powstała "Zupa na Plantach". Zimą gorąca zupa pomagała przetrwać największe mrozy. Jest lato, a spotkania przy garze trwają nadal - nie po to by jeść, ale by spotkać się z bezdomnymi. Inicjatywa zawędrowała też do innych polskich miast.

Posłuchaj materiału Katarzyny Maciejczyk

Fot. Marek Lasyk

"Moja mama była jeszcze z pokolenia przedwojennego i zawsze mówiła, że zupa to podstawa obiadu, ale i podstawa rodziny i egzystencji. Zupa nas łączy, tutaj - we wspólnym gotowaniu, ale i jedzeniu" - mówi Małgorzata Dunikowska z Zupy na Plantach. 

"Nie trzeba wielkiej ideologii, ruchów społecznych, by działać. Wystarczy się skrzyknąć. A ci ludzie, którzy są zaangażowani w Zupę, są po prostu piękni. My robimy też coś więcej, niż wszystkie organizacje charytatywne. Zupa na Plantach nie jest pakietem socjalnym dla bezdomnych. To raczej próba stworzenia miejsca, gdzie możemy kochać drugiego człowieka. A dziś świat bardzo tego potrzebuje" - dodaje Błażej Strzelczyk. 

W Żywej Pracowni na ulicy Celnej w Krakowie trwa też zbiórka darów dla bezdomnych. Najpilniejsze obecnie potrzeby materialne to bielizna, odzież, obuwie i środki czystości.

 

 

(Katarzyna Maciejczyk/ew)

Wolontariusze ŻyWej Pracowni gotują w zimne dni zupę dla bezdomnych

Przygotowywanie zupy dla osób będących w kryzysie bezdomności. Od kilku miesięcy w ŻyWej Pracowni wolontariusze gotują w zimne dni zupę dla bezdomnych oraz zbierają i przygotowują ciepłą odzież. Zupa trafia do bezdomnych przy Teatrze Słowackiego na plantach krakowskich.

Liczba komentarzy: 8

Jurand

Wtorek, 18 lipca 2017, 19:48

@M.

Mądre, wreszcie coś mądrego. Nie sztuka rozdawać i chwalić się, że się demoralizuje do reszty tych , którzy mają gdzieś pracę i porządek tego świata.

Odpowiedz

Krak

Wtorek, 18 lipca 2017, 12:47

Super sceneria na plantach, na tle Teatru Słowackiego z częstym udziałem karetek pogotowia, rzadziej Policji i SM i ta garkuchnia. To wszystko dla i z udziałem kilkudziesięciu pijanych żuli, którzy prawie opanowali Planty. Jaka to wizytówka dla Krakowa?

Odpowiedz

elkonrado

Wtorek, 18 lipca 2017, 10:31

Dobra zagrycha nie jest zła....

Odpowiedz

felek

Wtorek, 18 lipca 2017, 09:45

Oczyścić miasto z meneli i rowerów, skorumpowanych radnych i urzędników - mniej politykowania a więcej dbałości o mieszkańców ich potrzeby, byt i warunki mieszkaniowe. I tu już nie o meneli chodzi ale o uczciwych, jeszcze płacących obywateli a z każdym tygodniem ubozejacych. No bo jak wyżyć ma dzisiaj emeryt gdy za mieszkanie w którym mieszka od ponad 70 lat ma płacić nowym " właścicielom " aż 3/4 emerytury, a gdzie opłaty za prąd (ogrzewanie mieszkania) , gaz,woda i ścieki, śmierci - jak tu żyć?

Odpowiedz

Smok wawelski

Wtorek, 18 lipca 2017, 09:13

@M.

Brawo bardzo dobre spostrzeżeniae ale jak temu zaradzić skoro władzom miasta na tym nie zależy aby wizerunek Krakowa był godny królestwskiego miasta.

Odpowiedz

M.

Wtorek, 18 lipca 2017, 07:52

A ulic w centrum nie ma kto zamiatać ani nie ma kto myć chodników (lepią się od tłuszczu z kebabów i zapiekanek). Na Plantach w tym samym czasie tłumy wylegujących się meneli, którzy ściągają tu z całej Polski, bo kilku pięknoduchów zupą leczy sobie swoje lewicowe poczucia winy. A może dać wielmożnym menelom miotły i szczotki i nich sprzątają za najniższą krajową?

Odpowiedz

Lelek

Wtorek, 18 lipca 2017, 07:02

@Alis

Może i by mogli, ale po co, kiedy posiłek podstawia się pod gębę i to jeszcze w miłej atmosferze. Mechanizm jest prosty – im więcej „pomocy” tym większa liczba bezdomnych, a właściwie nierobów. Pomijam te pojedyncze przypadki ludzi, którym się rzeczywiście noga w życiu powinęła. Zdecydowana większość z nich ciągnie do Krakowa (jak zresztą ciągnęła przez wieki) bo tu zawsze coś dadzą a i przekimać się jest gdzie. Spróbujcie im wydać posiłek za wyniesienie śmieci, posprzątanie ulicy, czy wyprowadzenie psa. Nie zgłosi się nikt albo prawie nikt. Tych ludzi trzeba uczyć roboty a nie dokarmiać.

Odpowiedz

Alis

Poniedziałek, 17 lipca 2017, 17:32

Pola leza odlogiem,czy ci ludzie mogli by cos uprawiac i pomoc nie byla by za friko itd

Odpowiedz