|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Kontraruch na wąskich jednokierunkowych ulicach w Krakowie budzi kontrowersje

Na krakowskich drogach od kilku miesięcy zaczęło pojawiać się nowe oznakowanie. Namalowany na jezdni rower z podwójnym daszkiem wskazującym, w którą stronę mogą poruszać się cykliści, czyli tzw. sierżant rowerowy budzi w Krakowie spore kontrowersje. Jak jednak zapewnia oficer rowerowy Krakowa, "do wszystkiego można się przyzwyczaić".

Posłuchaj co mówi oficer rowerowy Krakowa, Marcin Wójcik

Kontraruch na ul. Lea. Fot. E. Wasilewska

Według nowych zasad nowy znak ma ułatwić poruszanie się cyklistów po drogach. Może być także użyty do wprowadzenia tak zwanego "kontraruchu", czyli przejazdu dla rowerów w obie strony na ulicy jednokierunkowej. Do tej pory korzystano wyłącznie z rozwiązania jakim był kontrapas. Był on jednak nieco problematyczny na węższych ulicach. "Żeby wyznaczyć kontrapas, trzeba było reorganizować postój dla samochodów, a to nie zawsze łączyło się ze zrozumieniem ze strony kierowców" - mówi Radiu Kraków Marcin Wójcik z krakowskiego ZIKiT-u.

Dopuszczenie ruchu rowerowego w obie strony na ulicach dwukierunkowych to w niektórych krajach obowiązek. "W Belgii od wielu lat wszystkie ulice jednokierunkowe muszą być obowiązkowo dwukierunkowe dla rowerzystów. To są często tak wąskie uliczki, że ledwo mieści się tam jeden samochód. Auta też nie jeżdżą tam szybko" - mówi Marcin Hyła  ze Stowarzyszenia Miasta dla Rowerów. Jak dodaje Marcin Hyła, takie przykłady można znaleźć także w Polsce. W Gdańsku od kilku lat takich ulic jest dwieście! Jak twierdzi Marcin Wójcik, od początku obowiązywania zmian, doszło tam do... jednego zderzenia z rowerzystą. Obaw wobec nowego oznakowania nie ma także policja.

"To element pomocniczy, dodatkowe oznakowanie dla rowerzystów, które pomoże im poruszać się bezpiecznie. To jest kwestia uprzejmości i zdrowego rozsądku. Wszyscy muszą uważać, i rowerzyści, i kierujący samochodami" - tłumaczył Witold Norek, zastępca naczelnika krakowskiego wydziału drogowego. Jak zapewnia Marcin Wójcik, nowe oznakowanie będzie pojawiać się przede wszystkim na ulicach o ograniczonej do 30 kilometrów na godzinę prędkości maksymalnej, co ma ułatwić przejazd rowerzystom.

"Proszę zauważyć, że ruch na tego typu ulicach nie jest tak dynamiczny jak na Alejach Trzech Wieszczów. Czasem wystarczy kogoś puścić, na kogoś poczekać, do kogoś się uśmiechnąć. To jest do zrobienia" - przekonuje oficer rowerowy Krakowa. 

Czy nowe rozwiązanie sprawdzi się w Krakowie - najlepiej pokaże to nam już praktyka.

 

 

 

(Bartłomiej Grzankowski/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

 

67%
33%