|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Bydgoska PESA zdążyła. Ostatni tramwaj "Krakowiak" jest już w Krakowie

Krakowskie MPK może odetchnąć z ulgą. Ostatni tramwaj zamówiony w bydgoskiej PESIE w poniedziałek późnym wieczorem opuścił fabrykę i we wtorek rano dotarł do Krakowa. To oznacza, że wszystkie zamówione pojazdy zostały dostarczone przed końcem roku. To ważne, bo taki był warunek umowy na unijną dotację na ten projekt. Gdyby którykolwiek z tramwajów nie pojawił się w Krakowie przed 31 grudnia, MPK nie dostałoby za niego unijnej dotacji. Chodzi o niebagatelna kwotę, bo jeden "Krakowiak" kosztuje około 8 milionów złotych, a dofinansowanie wynosi aż... 80 procent.

Posłuchaj rozmowy Wojciecha Musiała z Sebastianem Kudelą i Jackiem Mosakowskim z Krakowskiej Platformy Komunikacyjnej

Ostatni "Krakowiak". / fot: Maciej Skowronek

MPK jednak cały czas uspokajało, że pieniędzy nie straci, bo gdyby PESA nie zdążyła, musiałaby zapłacić karę w wysokości... wspomnianej dotacji. To jednak wiązałoby się ze sporą administracyjną gimnastyką i niemiłym wrażeniem. PESA i tak już podpadła pasażerom i przewoźnikowi, bo pierwotnie wszystkie 36 "Krakowiaków" miały dotrzeć do połowy września. Producent tłumaczył się jednak... zbyt późnym podpisaniem kontraktu (unijna dotacja została zatwierdzona w ostatniej chwili) i ogromem zamówień.

Kraków i tak był w dobrej sytuacji, bo PESA wciąż ma nieskończone kontrakty na tramwaje dla Łodzi, rodzimej Bydgoszczy oraz na pociągi dla PKP Intercity. We wszystkich tych przypadkach czas goni bardziej, niż w przypadku Krakowa. Na szczęście saga związana z "Krakowiakiem" wreszcie się kończy i najnowsze składy mogą już spokojnie po Krakowie jeździć.

 

 

14 z nich kursuje na linii nr 4 z Bronowic Małych na Wzgórza Krzesławickie w Nowej Hucie, 10 na linii numer 50 (Kurdwanów - Krowodrza Górka), tyle samo powinno też jeździć na linii nr 52 (os. Piastów - Czerwone Maki). W weekendy "Krakowiaki" powinniśmy też zobaczyć m.in. na linii nr 24 (Kurdwanów - Bronowice). Dwa pojazdy, jak przekonuje MPK, muszą pozostawać w rezerwie.

 

 

 

(Maciej Skowronek/ko)

75%
25%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 6

xxx

Wtorek, 29 grudnia 2015, 21:36

"MPK jednak cały czas uspokajało, że pieniędzy nie straci, bo gdyby PESA nie zdążyła, musiałaby zapłacić karę w wysokości... wspomnianej dotacji" ......... yyyyy nie trybię :-)

Odpowiedz

Janusz

Wtorek, 29 grudnia 2015, 20:47

@Maria

Kosztem przejścia zrobiono więcej miejsc siedzących, ale przejście rzeczywiście jest bardzo ciasne, dwie osoby nie miną się.

Odpowiedz

Tomasz

Wtorek, 29 grudnia 2015, 20:45

@Maria

To fakt w Krakowiakach jest bardzo ciasno w przejściu pomiędzy siedzeniami. Dwa rzędy siedzeń po dwa to jak się okazuje nie sprawdza się.

Odpowiedz

Maria

Wtorek, 29 grudnia 2015, 20:42

Nowe tramwaje są świetne , ale kosztem dwóch rzędów podwójnych siedzeń jest bardzo, bardzo ciasno w przejściu , dwie osoby nie mogą się minąć , a szkoda !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bo to nowoczesne tramwaje.

Odpowiedz

Roberto

Wtorek, 29 grudnia 2015, 10:52

"Gdyby którykolwiek z tramwajów nie pojawił się w Krakowie przed 31 grudnia, MPK nie dostałoby za niego unijnej dotacji." Gdyby pojawił się po 31 grudnia MPK nie dostało by dotacji.

Odpowiedz

Oli

Wtorek, 29 grudnia 2015, 09:38

Już przyjechał :) :) Brawo!

Odpowiedz