- A
- A
- A
Tarnów: Chcą szukać źródeł smrodu. Mieszkańcy boją się, że będzie go więcej
Protestujący przeciwko planom rekultywacji terenu nazywanego Czajki I podkreślają, że jeśli zostaną one zrealizowane, to znajdą się między jednym a drugim składowiskiem odpadów. Jak przypominają, już teraz w lecie z powodu uciążliwego zapachu nie mogą otworzyć okien w domach. Prezes Jednostki Ratownictwa Chemicznego, Leszek Gniadek, przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków, że rekultywacja to nie tworzenie kolejnego wysypiska. Chodzi o przywrócenie naturalnego wyglądu terenu i przeznaczenie go mieszkańcom. Zdaniem prezesa Gniadka po zakończeniu procesu mogłyby się tam odbywać zajęcia z hipoterapii z końmi z pobliskiej stadniny w Klikowej.
W takie zapewnienia nie wierzą mieszkańcy, bo w przeszłości jeden z poprzedników prezesa Gniadka obiecywał podobne przekształcenia na terenie składowiska za rzeką Biała, które wciąż działa. Obecny szef JRCH nie chce się odnosić do wcześniejszych deklaracji. Podkreśla jedynie, że żeby działać w tym zakresie, składowisko musiałoby zostać całkiem zamknięte. Kiedy to się stanie? Nie umiał powiedzieć.
Leszek Gniadek przypomina też, że rekultywacja Czajek całkowicie wyeliminuje przypadki pylenia zgromadzonego popiołu. Cały proces ma polegać na zmieszaniu tego odpadu z osadem z oczyszczalni ścieków. „Osadem ustabilizowanym, ziemistym. Podobnym do tego, który jest używany jako główny materiał w ziemi do kwiatków sprzedawanej w centrach handlowych czy też sklepach ogrodniczych” - uspokaja prezes Jednostki Ratownictwa Chemicznego Grupy Azoty.
Do tych planów z dużą ostrożnością pochodzą tarnowscy urzędnicy, którzy mają wydać decyzję w tej sprawie. Marek Kacznowski przekonuje, że magistrat pracuje nad takimi zaleceniami dla firmy, która będzie prowadziła rekultywacje, żeby maksymalnie zminimalizować uciążliwości zapachowe dla mieszkańców.
Kaczanowski przyznaje jednocześnie, że w tej chwili w tym rejonie Tarnowa jest aż 10 potencjalnych źródeł smrodu. To nie tylko wysypisko za rzeką, ale także oczyszczalnia czy też np. ferma lisów, ale też rów klikowski, do którego mieszkańcy nielegalnie wylewają ścieki. Tymczasem jak dowiedziało się Radio Kraków, Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska wykazała, że Jednostka Ratownictwa Chemicznego nie wykonuje wszystkich obowiązków zawartych w zezwoleniach, które mogłyby zminimalizować fetor. Grozi za to kara od 500 złotych do 500 tysięcy złotych. Prezes Gniadek przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków, że to nieporozumienie i zapowiada odwołanie, ponieważ jego zdaniem są drobne uchybienia techniczne.
Zapowiada też, że Jednostka Ratownictwa Chemicznego planuje udowodnić mieszkańcom, że to nie smród z wysypiska tak uprzykrza im życie. To nie jest jeszcze przesądzone, ale w przypadku zgłoszenia od mieszkańców w poszukiwaniu źródeł fetoru w teren miałby jechać z nimi pracownik JRCH. Leszek Gniadek podkreśla, że na składowisko trafia jedynie azbest, gruz oraz osad ściekowy.
Tymczasem Marek Kaczanowski z tarnowskiego magistratu zwraca uwagę na to, że po 1 stycznia 2016 roku problemy mieszkańców z oddziaływaniem wysypiska za rzeką Białą powinny się zmniejszyć. Po zmianie przepisów od 1 stycznia Jednostka Ratownictwa Chemicznego będzie mogła prawdopodobnie przyjmować mniej nowych osadów ściekowych, na których składowaniu i rekultywacji zarabia.
Te same osady nawet przez 6 lat mają być wykorzystywane do rekultywacji składowiska popiołu na składowisku Czajki I. Prezes JRCH Leszek Gniadek w rozmowie z Radiem Kraków zapewnił, że nie spowoduje to uciążliwego dla mieszkańców smrodu.
(Bartłomiej Maziarz/ko)
Komentarze (0)
Najnowsze
-
13:54
Napięcia w PiS i koalicji rządzącej. Ekspert: „To może być smutny koniec ugrupowania”
-
13:49
Ponad 50 mln pasażerów linii Ryanair na lotnisku Kraków Airport
-
12:54
Pseudografficiarze zniszczyli odnowione elewacje w centrum Krakowa. "A my zostaliśmy z problemem"
-
12:36
Zarzuty dla czterech osób w sprawie śmierci 53-latka w Przegini
-
12:33
Awaria na kolei. Spore opóźnienia pociągów na trasie Katowice - Kraków
-
12:18
Gdzie szukać świadectwa pracy, gdy przechodzimy na emeryturę?
-
12:07
To już koniec koksowni w nowohuckim kombinacie. Trwają prace rozbiórkowe instalacji
-
11:58
Zaginął 51-letni Bogdan Zoga z Krakowa. ZDJĘCIE, RYSOPIS
-
11:52
Koniec szans na mediatekę w Tarnowie? Wniosek bez unijnego wsparcia
-
11:47
Nie kupili biletów w internecie, postanowili wejść nielegalnie. Incydent w Muzeum Auschwitz-Birkenau
-
11:39
Wisła Kraków z nowym globalnym sponsorem. JD Sports na koszulkach "Białej Gwiazdy"
-
11:22
Nieodpowiednie zachowanie nauczyciela, znikające dokumenty. Co się działo w oświęcimskim liceum?
-
10:38
Luksusowe auta omijały sankcje. 20 mln zł kary dla firmy z Małopolski
-
10:29
Rząd obiecuje pieniądze, protest trwa. Górnicy z Janiny nie odpuszczają
-
09:54
247 tysięcy złotych - rekord w zbiórce dla Sądeckiego Hospicjum!
-
09:16
Zima w Tatrach nie odpuszcza. Świeży śnieg i mróz w górach
-
08:53
Piekło pod Wawelem? Prawda o "Satanic Convent 2026" zaskakuje
-
08:53
Ukraiński teatr w Krakowie. Rozpoczął się 17. Festiwal "Wschód-Zachód"
-
07:45
Pożar „Panoramy” w Zakopanem. Zabytkowy pustostan w ogniu
-
07:17
Mieszkańcy pomogą wybrać nazwę dla nowego muzeum poświęconego rzekom Krakowa
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze